41. List otwarty do prof. Wiesława Biniendy
symulowane brzoza i skrzydło - ani jedno ani drugie nie przypomina w ogóle prawdziwych. winne są wg prof. jakieś służby, nie on
falsz na slajdach z prezentacji Biniendy
Panie Profesorze,
Symulował Pan numerycznie zderzenie skrzydła
tupolewa i brzozy. Dr G. Szuladziński sugerował jednak w 2011 r., że
program LS-Dyna, ktory jest standardowym wielofunkcyjnym narzędziem,
może dać "20 różnych wyników" i dopóki nie poda Pan więcej informacji o
tym, co Pan dokładnie do niego wprowadza, ani weryfikacji doświadczalnej
zwanej w nauce walidacją modelu, to wyniki pańskie są, delikatnie
mówiąc, bardzo niepewne. Podobnie, choć ostrzej, mówili niektórzy znani
mi profesorowie inżynierii.
Mimo to, od 2 lat występuje Pan ze swoimi
rzekomo 100% pewnymi, a naprawdę bezzasadnymi wnioskami o niemożliwości
zdarzeń opisanych w raportach komisji badania wypadków lotniczych.
Twierdzi Pan wręcz, że obliczenia są "perfect", mimo, że dawno omawiałem
publicznie błędy numeryczne i fizyczne niespójności widoczne w
rezultatach modelowania. Na krytykę merytoryczną, ani na pytania zadane
tu na forum publicznym nadal Pan nie odpowiada. Przy wsparciu machiny
propagandowej klubu sejmowego Macierewicza, wielu Polaków zostało przez
Pana wprowadzonych w błąd i uwierzyło w to, co Pan mówi.
Po raz kolejny proszę Pana uprzejmie o udostępnienie na sieci pliku wsadowego LS-Dyna, o ile wiem nosi on nazwę dynain. Stanowi Pana prywatną twórczość i własność, wbrew temu co Pan twierdzi. Nie potrzebuje Pan do tego ani zezwoleń NASA (instytucji, w której Pan nigdy nie pracował i która z badaniami smoleńskimi nie ma nic wspólnego), ani uczelni w mieście Akron (która nie finansuje, ani nie ma praw autorskich do tych badań).
Często slyszana teza, jakoby wszystkie dane do symulacji już dawno Pan opublikował, jest kłamliwa. Pan ujawnia kilka liczb, podczas gdy do powtórzenia obliczeń lub dogłębnego zrozumienia symulacji potrzeba tysiąckrotnie więcej danych. Niedawno próbie manipulacji został poddany w programie telewizji Republika prezes PAN prof. Michał Kleiber. Może nie wypadało mu zaprzeczać, a może to wina niefachowego (lub przeciwnie?) dziennikarza, zaświadczajacego nieprawdę o tym, jakoby udostępniał Pan wszystkie dane na swych prelekcjach. Szef PAN nie musi ich naturalnie znać i chyba nie zna - stwierdził nawet, że nie zna Pana osoby jako naukowca, a jest on wybitnym specjalistą od metody elementów skończonych.
Przypominam, że ten ściśle tajny zbiór danych, o którym mowa, zawiera nie tylko ważne ustawienia licznych modów pracy programu LS-Dyna, ale też wszystkie dane materiałowe, rozdzielczość i wymiary elementów symulowanej konstrukcji. Są tam ukrywane skrzętnie grubości blach, które najprawdopodobniej zostały zawyżone przez pana aż 3-4 razy w stosunku do prawdziwych, dane o tym jak drewno znika pod uderzeniem (przez co nie obciąża i nie niszczy symulowanego skrzydła) i tak dalej.
Po raz kolejny proszę Pana uprzejmie o udostępnienie na sieci pliku wsadowego LS-Dyna, o ile wiem nosi on nazwę dynain. Stanowi Pana prywatną twórczość i własność, wbrew temu co Pan twierdzi. Nie potrzebuje Pan do tego ani zezwoleń NASA (instytucji, w której Pan nigdy nie pracował i która z badaniami smoleńskimi nie ma nic wspólnego), ani uczelni w mieście Akron (która nie finansuje, ani nie ma praw autorskich do tych badań).
Często slyszana teza, jakoby wszystkie dane do symulacji już dawno Pan opublikował, jest kłamliwa. Pan ujawnia kilka liczb, podczas gdy do powtórzenia obliczeń lub dogłębnego zrozumienia symulacji potrzeba tysiąckrotnie więcej danych. Niedawno próbie manipulacji został poddany w programie telewizji Republika prezes PAN prof. Michał Kleiber. Może nie wypadało mu zaprzeczać, a może to wina niefachowego (lub przeciwnie?) dziennikarza, zaświadczajacego nieprawdę o tym, jakoby udostępniał Pan wszystkie dane na swych prelekcjach. Szef PAN nie musi ich naturalnie znać i chyba nie zna - stwierdził nawet, że nie zna Pana osoby jako naukowca, a jest on wybitnym specjalistą od metody elementów skończonych.
Przypominam, że ten ściśle tajny zbiór danych, o którym mowa, zawiera nie tylko ważne ustawienia licznych modów pracy programu LS-Dyna, ale też wszystkie dane materiałowe, rozdzielczość i wymiary elementów symulowanej konstrukcji. Są tam ukrywane skrzętnie grubości blach, które najprawdopodobniej zostały zawyżone przez pana aż 3-4 razy w stosunku do prawdziwych, dane o tym jak drewno znika pod uderzeniem (przez co nie obciąża i nie niszczy symulowanego skrzydła) i tak dalej.
To prośba wyjątkowa, podyktowana znaczna wagą
w/w symulacji. Dzięki pańskiemu udziałowi w kampanii dezinformacji,
symulacje brane są bowiem za dowody na rzekome wybuchy i zamach
smoleński. Gratuluję, jest Pan ciągle jedynym człowiekiem na świecie,
który potrafi odtworzyć i potwierdzić modele Biniendy. Dzięki ukrywaniu dynain i tylko dzięki temu. Bardzo proszę nie proponować naukowcom zrobienia innych modeli.
Tu nie o to chodzi. To się kiedyś stanie. Ale w tej chwili zasadnicą
kwestią jest, jak Pan zrobił wg mnie niefizyczne i sprzeczne z
powypadkowym stanem faktycznym obliczenia.
Mając ten zbiór danych, polska społeczność
naukowo-techniczna wyjaśni Panu szybko, skąd biorą się błędy techniczne i
Pana błędne wnioski. Wytknałem panu większość już w 2011 r., robiąc
oszacowania inżynieryjne. Próbkę delikatnego zwrócenia uwagi na
nieuzasadnione wnioski z symulacji widział pan w referacie o LS-Dyna dr.
A. Morki z WAT na 1szej konferencji smoleńskiej w 2012 r. Również dr.
Błaszczyk z WAT referował tam wyniki przeciwne do pańskich. (Nie było
Panu wstyd zasiadać w komitecie organizacyjnym tej konferencji jako
ekspert of "lotnictwa i aerodynamiki" mając tak znikomą wiedzę lotniczą,
którą niedawno poznaliśmy dokładnie z pańskich zeznań w Prokuraturze
Wojskowej?)
O tym, że nie zna się Pan na lotnictwie ani
aerodynamice, wiadomo z licznych wywiadów, gdzie dał Pan świadectwo
niefachowości i niezrozumienia jak lata samolot. Zapewniał Pan m.in.
błędnie, że uderzenie w brzoze Bodina zostało sfingowane, ponieważ po
oderwaniu końcowki skrzydła samolot musiałby uderzyć w ziemię po mniej,
niż sekundzie lotu. To odpowiada rzutowi poziomemu w próżni. Powoływanie
się na to zjawisko jest ignoranctwem bądź świadomą manipulacją z Pana
strony. A obliczenia zderzeniowe prowadził Pan długo przy zerowym kącie
natarcia, który mylił pan z kątem wznoszenia! Mówił Pan, że końcówka
skrzydła musiałaby spaść 10-12 metrów od miejsca, gdzie została urwana.
To jest sprzeczne z fizyką lotu. Szuladziński korygował Pana błąd,
mówiac że to 60-90m, ale Pan nawet członka swego zespołu zignorował.
Mylił się Pan wielokrotnie, ale nie słuchał rad. Prezentował Pan też
fałszywki fotograficzne, jak orzekł dziś zespół Laska. Za to
wielokrotnie piętnował pan za rzekome fałszerstwa i grzechy niedokonane
komisję Millera. Twierdził pan, że trajektoria samolotu jest sprzeczna z
zapisem TAWS #38 nawet po tym, jak wykazałem, że to
nieprawda. Przemilczał pan też testy FAA/NASA samolotu DC-7, gdzie
końcówka skrzydła urwała się na słupie telefonicznym i przeleciała
130m. Nachalnie i ustawicznie sugerował Pan w mediach wybuchy, na które
jednak nie dał Pan w zeznaniach pod przysięgą najmiejszego skrawka
dowodu. Pana groteskowy model samolotu spada z wielką predkością na
cienki dach kadluba i nie rozpada się - ryje tylko ziemię nienaruszonym
ogonem. Takie są Pańskie "dowody".
Kiedy stało się oczywiste, że pańskie obliczenia nie
maja nic a nic wspólnego z faktycznym położeniem i wyglądem przełomu
złamanej brzozy Bodina, oskarżył Pan fakty(!), insynuował inscenizację i
łamanie brzozy przez nieznane służby, zamiast po prostu poprawić swoj
model i uzyskać lepszą zgodność z rzeczywistością. Przeraża mnie to
niezrozumienie metodologii badań naukowych. Wprowadzał Pan w błąd
nieświadomą niczego publiczność, gwarantując, że nie ma możliwości,
by ze skrzydłem tupolewa i z samolotem stało się to, co nie tylko jak
najbardziej mogło, ale co się naprawdę stało. Dowodem miała być...
ułomna symulacja, gdzie pień brzozy częściowo znika, a częściowo wygina
się w okrąg o promieniu 1.5 m, jak guma. To nie jest działanie właściwe
dla inżyniera wykształconego na wydziale samochodów i maszyn roboczych
PW i naukowca amerykańskiego.
Odnoszę wrażenie, że jest Panu obca nie tylko
metodologia naukowa oparta na powtarzalności badań i otwartości, ale
także - pojęcie odpowiedzialności za słowo. Szuladziński ujął to bardzo
celnie tak:
"Nikt
ze światłych ludzi, majacy dla siebie choć trochę szacunku, nie będzie
wychodził z jakimiś sensacyjnymi wnioskami (zamach), nawet jeśli coś się
nie zgadza."
Pozostawiam Pana z tą mądrą myślą i życzę sukcesów w pańskiej dziedzinie, nauce o strukturze materiałów kompozytowych,
Paweł Artymowicz
9.10.13
_______________
List został omówiony przez red. J. Pochanke w programie Fakty po Faktach 10.10.13, TVN24, w Gościu Niedzielnym i na portalach, takich jak wiadomosci.wp.pl oraz wiadomosci.onet.pl, po wcześniejszym komunikacie PAP.
@Autor
@Autor
Co nie zmienia faktu, że najważniejszym w tej sprawie jest upublicznienie zapisu ostatniej rozmowy Jarusia z Lesiem, którą prowadzili przez telefon satelitarny oraz ujawnienie zapisów rejestratorów dźwięku i obrazu z salonek VIP tupolewa.
Wtedy Polacy i Świat dowiedzą się, dla czego piloci lądowali na ślepo, we mgle, za wszelką cenę, nie licząc się z nikim i niczym, ani z zasadami bezpiecznego pilotażu, ani z kominikatami wieży lotniska, ani z alarmami systemu TAWS ani z szeroko rozumianym, zdrowym rozsądkiem w ruchu lotniczym, rozsądkiem pisanym krwią ofiar niepotrzebnych wypadków lotniczych.
Znamiennym w tej sprawie i proroczym jest słynny incydent na pokładzie tupolewa z sierpnia 2008 roku, który zaistniał pomiędzy Lechem Kaczyńskim a pilotem, majorem Pietruczukiem, gdy ten ostatni sprzeciwiał się słusznie woli "najważniejszego pasażera" mając na względzie przepisy bezpieczeństwa przy przewożeniu notabli państwowych, gdy ów pierwszy żądał wykonania lotu do Gruzji, objętej wtedy działaniami wojennymi, w której przestrzeni powietrznej znajdowały się samoloty bojowe dwóch państw oraz działał system obrony przeciwlotniczej, którego elementem były m.inn. dalekosiężne zestawy p-lot S-200.
Za przestrzeganie prawa i bezpieczeństwa, majora Pietruczuka spotkały po tym szykany, został spostponowany i zmieszany z błotem, w czym czynnie brał udział m.inn monstrualnie otyły obywatel Gosiewski Przemysław, ten sam, który miał krótkie rączki i czternaście lat studiował.
Gdy trzeba będzie, mam namiar na przysięgłego tłumacza języka jidysz, tak więc nie będzie żadnego problemy z przetłumaczeniem tej ostatniej rozmowy z ich języka na nasz, polski.
@E-SPARKY
w smolensku byl CFIT. to jest dla badaczy katastrof az nadto oczywiste. klamstwa zespolu Macierewicza, ostatnio coraz prymitywniejsze (trzy osoby przezyly, silniki wysiadly 40m przed brzoza, beczka byla niemozliwa, nastapily wybuchy nie zarejestrowane przez urzadzenia i skrzynki itp) sa wg mnie niezbyt inteligentna hucpa polityczna, przez ktora juz wiekszosc ludzi przejrzala na wylot. nie sadzisz?
@AZBEST PLONIE
Albatros ... z lotu ptaka
@AZBEST PLONIE
@YOU-KNOW-WHO
Ale przemieszczanie czesci samolotu.pomiar brzozy z dokladnoscia 2m.wybijanie szyb,rownanie terenu,zmiany zeznan kontrolerow i.t.d nasuwa watpliwosci.
@YOU-KNOW-WHO
złośliwie pisze Pan o kompetencjach profesora Biniendy zwracajac mu uwagę, ze jest specjalista od struktur materiałów kompozytowych. Kompletnie ingnorując oswaidczenie rzecznika Uniwersytetu z Acron, który wymieniał owiele więćej dziedziń komeptencji pana Biniendy.
Czy w zwiazku z taką Pana interpretacją nie lepiej sie. zająć tematami z zakresu Pana wiedzy "
I napisac nam coś ciekawego o Kometecie ISON,która w zeszłym tygodniu minęła Marsa i zmierza w stronę Słońca. Jej obecność w Układzie Słonecznym to wielka gratka dla miłośników astronomii i naukowców. Komety takie jak ta, penetrujące nasz układ planetarny po raz pierwszy, to niezwykle rzadkie zdarzenie.
Zamiast karmić nas swoimi bajeczkami....
Pozdrawiam
@E-SPARKY
@E-SPARKY
Tak się fajnie składa, że ów minister od "sprawiedliwości", ten Świątkowski Henryk - to bliski krewny do strony pewnego Rajmunda, dla pewnego Jarosława, który żyje i Lecha, który już nie. Zarazem, drugi ze Świątkowskich, Wilhelm ŚWIĄTKOWSKI, pułkownik Armii Czerwonej, prokurator wojskowy, skierowany przez Stalina i Berię w szeregi Ludowego Wojska Polskiego, również się stosownie 'wykazał' w latach 1945-1954. Można sobie sprawdzić wyczyny tego dzielnego oficera w Internecie. Warto. Był on najwyższym przełożonym pewnego Szechtera, ledwie kapitana, brata przyrodniego pewnego Adama Który Się Jąka.
Co najciekawsze i najbardziej znamienne, ów Wilhelm, rocznik 1919, był absolwentem Charkowskiego Instytutu Prawa, od razu, wczesną wiosną 1941 roku, włączony w szeregi Armii Czerwonej jako prokurator w Charkowie. A co działo się m.inn. w Charkowie z polskimi oficerami, wziętymi przez Armię Radziecką do niewoli? Świat jest mały, a diasporę też da się rozpracować szybko.
@1MAUD
nie ma komet ktore naprawde sa w naszym ukladzie po raz pierwszy, one sie tylko tak nazywaja, "nowe". nieslychanie rzadkie? spadaja w okolice slonca co kilka lat. samoloty wojskowego lotnictwa transportowego RP spadaja w ostatnich latach tak samo albo i czesciej. :-(
@ROLI2
thnx
@YOU-KNOW-WHO
No cóż...
Miłej nocy (albo dnia)
@1MAUD
@Autor
-------------------
to potwarz zwykła, i oszczerstwo!
a jak niby z usa przyleciał prof Binienda?? hę??
więc się zna, bo z pewnością przez lufcik widział to i owo. a już na pewno skrzydło!
no!
@NIEKLASYCZNY
profesor przeszcowal srednia gestosc skrzydla.
mam takie pytanie dodatkowe do profesora: ile wazy w panskim modelu numerycznym cale skrzydlo tupolewa?
przy tych grubosciach ktore daja jego srednia gestosc zblizona do gestosci wody, bedzie tego dziesiatki ton!!!! Biniendolot nie wzniesie sie w powietrze
@NIEKLASYCZNY
na plus - obecnosc smolenskiego zmamchisty Wutakowskiego i innych.... niezla paczka.
@1MAUD napisała:
I napisac nam coś ciekawego o Kometecie ISON,która w zeszłym tygodniu minęła Marsa i zmierza w stronę Słońca. Jej obecność w Układzie Słonecznym to wielka gratka dla miłośników astronomii i naukowców. Komety takie jak ta, penetrujące nasz układ planetarny po raz pierwszy, to niezwykle rzadkie zdarzenie...."
---------------------
jak to sprytnie wpleść w swoje zdanie żywcem skopiowane teksty z niusa czyjegoś.
jeśłi już plagiat, to chociaż źródło podaj, np. Gazeta.pl
o kometach to ty wiesz tyle, co ja o kaktusach arktycznych. :)
całość zerżnięta bezczelnie z internetu, podając jako swój wykwit, niewątpliwy.
jakie to symptomatyczne, dla sekty smoleńskiej. :)
link do tekstu splagiatowanego przez 1MAUD:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14750702,Juz_wkrotce_zobaczymy__Komete_stulecia___Bedzie_widoczna.html
@SALMONIDAE
@SALMONIDAE
Ale cały czas, jak ognia, boi się czarnego komanda FSB, tego samego, które likwiduje wszystkich niewygodnych funkcjonariuszy i agentów. Z tego, co mi mówił, wynika, że szefem tej strasznej organizacji jest generał FSB, były porucznik KGB, o nazwisku brzmiącym jak Błochin / Włochin / Kłochin, coś w tym rodzaju. Jeśli to Błochin, to wielce możliwe, że wnuk (raczej nie syn) Wasilija Błochina, tego, który strzelał polskich oficerów w Katyniu, choć to popularne tamże nazwisko. To komando ma ponoć dłuższe rączki, niż odległość z Ziemi do Księżyca.
@AZBEST PLONIE
@YOU-KNOW-WHO
@YOU-KNOW-WHO
Człowiek zajmujący się nauką, powinien mieć umysł otwarty, powinien umieć poszukiwać informacji i potem umieć poddawać je krytycznej analizie.
Nie może się w swych dociekaniach kierować innymi względami, jak tylko dążeniem do poznania prawdy materialnej.
To co nazywane jest "katastrofą" samolotu TU154M nr 101 na Siewiernym w Smoleńsku, oprócz aspektów technicznych(tego, czym Pan tak intensywnie się zajmuje) ma jeszcze w tle politykę i geopolitykę, czego Pan zdaje się nie dostrzegać, a jeżeli już, to tendencyjnie, obarczając ZP uwikłaniem tego wydarzenia w politykę służacą niskim celom partyjnym.
Wynika z tego , że działa Pan w zlej woli i ze złych pobudek.
Z jednej strony zarzuca Pan kłamstwa ZP i jego ekspertom, a z drugiej strony okazuje bezbrzeżną wiarę we wszystko co głosi MAK , KBWLLP i ob.oz władzy w Polsce i Rosji.
Na czym Pan opiera tę wiarę? Na Pańskim zaufaniu do aktualnej władzy w Polsce i w Rosji. Czy to jest podejście naukowe do tematu? A gdzie jest z Pana strony krytyczna analiza wszystkich innych aspektów i okoliczności tej sprawy?Nie ma, dla Pana nie istnieją żadne wątpliwości w oficjalnej wersji wydarzeń, które należałoby wyjaśnić i dopiero potem poddać ostatecznej ocenie całość spraw związanych z tą tragedią.
Ponieważ dla Pana Raport Komisji Millera to świętość, to na początek proszę wyjaśnić dlaczego w Raporcie KBWLLP pojawił się zapis:
"1.7.6. Pora dnia, oświetlenie
Wschód słońca w Smoleńsku w dniu wypadku był o godz. 03:02. Wypadek zdarzył się
w porze dziennej, około trzech godzin po wschodzie słońca."
i czy ten zapis wskazuje na oficjalną godzinę zdarzenia jako 6:41 UTC ?
Z tym wiąże się sprawa manipulacji przez czynniki oficjalne Polski i Rosji czasem lokalnym prezentowanym w przekazach medialnych.
@panie Pawle
Hydrant Biniendy
pozdrawiam
@YOU-KNOW-WHO
@YOU-KNOW-WHO
Nic z tych rzeczy!
Trzymam gada ostro i krótko. To jest podpułkownik FSB, człowiek od brudnej roboty i skalany wieloma mniejszymi i grubszymi świństwami, o których nawet nie chcę wiedzieć. Na pewno ma wiele za uszami ten gieroj, bo jest w moim wieku, a jest już podpułkownikiem FSB i za ostatnie zadanie specjalne, miał dostać awans na pełnego pułkownika i do tego duże mieszkanie służbowe w Moskwie, wołgę i duży deputat na darmową benzynę do niej. Każdy może się tylko zastanawiać, ile świństw i występków brudnych należy popełnić, by już w wieku lat 35 zostać pełnym pułkownikiem, i to okrytej raczej niezbyt kryształową sławą FSB, w szeregach jednostek specjalnych, przygotowanych do operowania pod przykryciem!
To przecież on został wysłany przez władze do Smoleńska, pilnie, śmigłowcem Mi-17, w przebraniu grzybiarzy, by jako szef czierezwyczajnoj roty maskirowki zrywow dokonać szybkiej mistyfikacji po rozwaleniu się tupolewa, by potem wyszło, że niby był to prosty wypadek. Mam nawet po dziś dzień kosze na grzyby, kalosze służbowe, płaszcze oraz nawet album grzybiarski, które zostały im wydane w celu przykrycia właściwej roboty w smoleńskim lesie, nie mam tylko grabek, widać szybko je porzucili albo sami zabrali do domów.
Dla tego nie mam dla niego litości. Nie pastwię się nad nim, nie torturuję go, nie tłukę, ale trzymam ostro, krótko i precyzyjnie. I on doskonale wie, że jak tylko coś nie tak zrobi, to będzie koniec jego przygód na tym łez padole. Pokazałem mu spawarkę wirową, którą mam i powiedziałem, jak ją nastawię i gdzie mu przyłączę, gdy zrobi coś, co mi się nie spodoba albo nie będzie chciał mi zdradzić kolejnych informacji. Nikt jeszcze nie wytrzymał prądu 500A o napięciu ponad 300 V (bez obciążenia) podłączonego do wiadomych bliźniaczych organów.
Odkąd go mam, od lata 2010 roku, jest na diecie Malenkowa-Berii, bardzo to skuteczna dieta jest, magiczne 250 kalorii dziennie. Powinien mi za nią dziękować, cofnęła mu się cukrzyca (miał ją od wódy), miażdżyca i nadciśnienie. Schudł mi w piwnicy dobre trzydzieści kilogramów, aż mu ubrania nowe przynieść musiałem, bo stare zeń spadały. Ale nic to.
Może dostanie ode mnie drugą michę, ale nie za darmo. Musi mi powiedzieć więcej o specjalnej, tajnej wersji TU-154, jakim był Tu-154 LSZ, latająca huta szkła. Jak nie powie, michy nie będzie.
http://kuczyn.com/2012/09/18/unia-europejska-to-nasza-niepodleglosc/
@Autor
Zespół Laska nie powinien wczoraj tak pochopnie "rzucic sie" na jedno kombinowane zdjęcie, tylko spokojnie, tak jak u Pana w liście wypunktować WSZYSTKIE krętactwa Biniendy.
@YOU-KNOW-WHO
Czy mógłby pan podać dane wejściowe do swojego skryptu obliczającego rozkład wsp. CL i cyrkulacji wzdłuż skrzydła. Nie chodzi mi o sam skrypt, z którego publikacji, po początkowych deklaracjach się pan wycofał, lecz parametry wejściowe do tego skryptu opisujące skrzydło Tu154.
@1MAUD
@YOU-KNOW-WHO -profesor Artymowicz z Toronto, Kanada
Wstep byl otwarty dla kazdego. W Toronto...
Kiedy profesor Binienda zastuka do panskich drzwi, to pewnie schowa sie pan w szafie i bedzie udawal, ze nie ma pana w domu?
Zalosne.
@MORIA
@Autor
Proszę mimo to nie ustawać w wysiłkach. Syzyfowych jak się wydaje... :)
@Autor
Polskim studentom fizyki, chemii czy biologi wbija się to do głowy od pierwszego roku studiów.
Ale w końcu w większości to mozolne obliczenia w arkuszu kalkulacyjnym, nie to co amerykańskie superkomputery za miliony dolarów.
A może by tak prawdzie w oczy spojrzeć
Szczyt zakłamania i manipulacji.
Czyli - tezy, które całkowicie dezawuują ustalenia oficjalnych komisji i czynią wszelkie dywagacje nad znaczeniem ewentualnego (podkreślmy to - ewentualnego, gdyż nie jest wcale pewne że taki kontakt miał miejsce) kontaktu Tupolewa z brzozą zupełnie bezprzedmiotowymi..
Czyli - osiąga Pan szczyt hipokryzji. Podpiera się Pan zdaniem eksperta, który całkowicie zaprzecza głoszonej przez Pana wersji katastrofy. Ośmiesza się pan tylko.
@1MAUD
Wiec dlaczego Binienda mialby cos musiec wedlug Pani pokazywac ?
@HARCOWNIK
Potem proszę te wyniki opublikować."
obliczenia Biniedny to bajki , rzeczy niemozliwe w swiecie do wykonania..Wzywanie innych by powtorzyli takie obliczenia to zaproszenie do swiata Harry Pottera
http://wywczas.salon24.pl/538885,jak-latwo-sprawdzic-wartosc-symulacji-biniendy
@JERZY KORYTKO
@WYWCZAS
Czyli - tezy, które całkowicie dezawuują ustalenia oficjalnych komisji i czynią wszelkie dywagacje nad znaczeniem ewentualnego (podkreślmy to - ewentualnego, gdyż nie jest wcale pewne że taki miał miejsce) kontaktu Tupolewa z brzozą zupełnie bezprzedmiotowymi..
Czyli - osiąga szczyt hipokryzji. Podpiera się zdaniem eksperta, który całkowicie zaprzecza głoszonej przez niego wersji katastrofy. Ośmiesza się tylko.
Może odniesie się Pan do tego?
@JERZY KORYTKO
Szuladzinski tam pisze ,ze ofiary powinny miec rozerwane bebenki uszne ,ale nie pisze ze sekcje zwlok wykonane w Poslce nie potwierdzily tego.
Macierewicz musi miec chyba jakies fundusze na zamawianie ekspertyz.
@Autor - prawa autorskie do "rekonstrukcji graficznej"
Czy została zawarta jakakolwiek umowa umożliwiająca posłużenie się cudzą pracą graficzną przez ZP bądź jakąkolwiek osobę działającą w jego imieniu?
Czy ZP dysponuje potwierdzeniem zapłaty wynagrodzenia za przeniesienie praw do publikowanego obrazu?
Ustalenie rzeczywistego autora tej pracy graficznej wydaje się być mądrym posunięciem :)
@WYWCZAS
To podstawowe ustalenie Szuladzińskiego - dobrze Pan o tym wie - i co Pan robi ? Manipuluje i kłamie. Wstyd.
@MIĘDZYWIERSZAMI
Skad ma wiedziec o tej sprawie??
Posze zapytac strony zainteresowane ta sprawa.
@JERZY KORYTKO
@WYWCZAS
Dr Grzegorz Szuladziński wystosował list, w którym zwrócił uwagę na ukierunkowywanie dyskusji przez rządzących na sprawy drugorzędne podczas gdy prawdę mamy przed oczyma. Naukowiec powiedział, że badania naukowe w tym przeprowadzone symulacje wykluczają aby rozprucie kadłuba i wywinięcie burt na zewnątrz, wyrwanie nitów, tysiące odłamków, rozczłonkowanie ciał mogły być spowodowane jakąkolwiek inną przyczyną niż wybuch"
@WYWCZAS - im jeszcze
Grzegorz Szuladziński: Zmiana zdania? Nowe przeświadczenie? O czym Artymowicz mówi? GS w tych sprawach zdania nie zmienił, choć zmodyfikował niektóre aspekty swej pozycji zgodnie z nowymi faktami. W moim Raporcie 456 obecność wybuchów została bardzo szczegółowo, w sposób niepodważalny, udowodniona. Słowo „zamach” czy „spisek” nie było natomiast użyte, ponieważ tym aspektem sprawy się nie zajmuję.
@JERZY KORYTKO
Szuladzisnki calkiem kiedys sensownie mowil o symulacjach w Dynie.Jak dostal zamowienie od Antoniego na ekspertyze, zaczal mowic juz tylko o wywynieciech. Ale o dziwo wspominal jednak, ze ofairy powinny miec popekane bebenki. Zapomnial napisac ze nie mialy.
@Autor
Zapomniał Pan wspomnieć, że w tej samej rozmowie z dr. inż Szuladzińskim stwierdził on, że tegu typu plików się zwykle nie ujawnia. Chyba, że ktoś złożył zamówienie i opłacił jakąś symulację oraz wyraźnie zażyczył sobie oprócz wyników także pliki wejściowe. Pytanie: w której z dużych symulacji wymienionych poniżej wykonanych w LS-DYNA z użyciem w pełni zwymiarowanych modeli samolotów i innych obiektów udostępniono pliki dynain? Odpowiedź: w żadnej.
Kirkpatrick, S.W., Bocchieri R.T., Sadek, F., MacNeill, R.A., Holmes, S., Peterson, B.D., Cilke, R.W. and Navarro, C. 2005. NIST NCSTAR 1-2B: "Analysis of Aircraft Impacts into the World Trade Center Towers" (Chapters 1-8), World Trade Center Disaster Study. NIST Technology Administration. US Department of Commerce.
Bocchieri R.T., MacNeill, R.A., Northrup, C.N. and Dierdorf, D.S. 2012. Crash simulation of transport aircraft for predicting fuel release: First phasesimulation of the Lockheed Constellation model L-1649 full-scale crash test. DOT/FAA/TC-12/43. US Department of Transportation, Federal Aviation Administration, Atlantic City International Airport, New Jersey.
P. Rosen, V. Popescu, C. Hoffmann, A. Irfanoglu, "A High-Quality Physically-Accurate Visualization of the September 11 Attack on the World Trade Center", IEEE Transactions on Visualization and Computer Graphics, Volume 14, Issue 4, p 937-947, Aug., 2008.
Mając ten zbiór danych, polska społeczność naukowo-techniczna wyjaśni Panu szybko, skąd biorą się błędy techniczne i Pana błędne wnioski.
To przynajmniej jasne - najwyraźniej 'polska społeczność naukowo-techniczna' takiego modelu nie jest w stanie przygotować i dlatego (w jej imieniu?) prosi Pan o 'pożyczenie' czyjejś pracy. Aż tak łatwo to nie ma, są też przecież prawa autorskie.
@JERZY KORYTKO - zlituj się
Wczoraj dowiedzieliśmy się o podstawach (założeniach) tych badań - grafika komputerowa eufemistycznie określana "rekonstrukcją graficzną". Na dodatek wykorzystywanych bez zgody zgody autora tejże grafiki.
Nie masz poczucia że oderwałeś się całkowicie od rzeczywistości?
@PEEMKA
Nikt na swiecie nie jest wstanie robic takich symulacji w tej skali fizycznej bez ich podparcia w konkretnym doswiadczeniu..Linki przez Pan podane to wlasnie odtworzenie symulacyjne katastrof ktore sie staly , ktore widac.
A Binienda robi symulacje -tak stac sie nie mogło,wiec stac musialo sie cos innego, co zobaczycie nie w zyciu ,ale u mnie na filmiku.Opowiada bajki nie mowiac jak to zrobil.
@WYWCZAS
Cy pokręcił to nie wiem, trzeba by to dowieść. Prof. Niezgoda na I konferencji smoleńskiej stwierdził, że tego typu symulacje należy samemu przygotować, wykonać i porównać wyniki. Podał kwotę i wezwał do tego - co więcej jego zespół jest w stanie to zrobić. Nie było jednak mkowy o żebranie o pliki wsadowe. Jako fachowiec wie on, że tego typu prośba by go kompromitowała.
@NIEKLASYCZNY
jeśli rzeczy są niepublikowalne, stwórz własne czasopismo!
ale i to chyba się zmienia... polecam artykuł o eksperymencie Johna Bohannona [redaktor pracujący dla Science] :
http://www.sciencemag.org/content/342/6154/60.full.pdf
W skrócie eksperyment polegał na napisaniu kompletnie fałszywego artykułu naukowego, z błędami, które powinny być zauważone przez dobrego studenta danej dziedziny, o recenzentach prac naukowych nie wspominając. Redaktor rozesłał ów artykuł do 304 czasopism naukowych [Open Access journals] na całym świecie. Odrzuciło artykuł tylko 98 czasopism, natomiast 157 zaakceptowało do publikacji (:
Dobra wiadomość - fikcyjny artykuł został przesłany do czterech polskich czasopism - wszystkie odrzuciły ową pracę :)
@PEEMKA
zapominasz o PP:
Prawdziwym Patriotyźmie i Prawdziwej Prawdzie.
Tylko z tych dwu powodów Binienda powinien był ujawnić. Btw - sam nie jestes ciekawy? Dziwne, że wierzysz Biniendzie wyłącznie "na kreskówkę"
@PEEMKA
wzywanie aby ktos zrobil taka sama symualcje jak Binienda to idiotyzm ,ktory nazywa sie w prawie "przerzuceniem ciezaru dowodu" , w filozofii sztuczką o nazwie ad ignorantiam .
Ktos kto to zrobi , otrzyma jakis tylko inny wynik .Ktory wiec bedzie prawdziwy ? Biniendy czy drugiej symulacji ? Ten , ktory ludzie tylko tak sobie okrzykną lepszym...Bo inaczej trzeba by usiasc razem ,porównac pliki wsadowe i zobaczyc kto mocniej pokrecil sobie recznie znikaniem abstrakcyjnych,nieficycznych elemntow skonczonych w brzoze.
Dlatego Bineinda nie chce podac tych plikow ,bo inaczej ludzie by zobaczyli ze oszukuje.
Prosze w koncu zrozumiec ze Pan i kazdy kto wzywa do kontrysmulacji oszukuje razem z Biniendą i Macierewiczem
@PEEMKA
a jak porównac bez danych wejściowych- animację do animacji? Jajcarz z ciebie ;)
http://zenon8228.salon24.pl/538711,hipoteza-a-symulacja-komputerowa
@JAGOVSKI
Prawdziwym Patriotyźmie i Prawdziwej Prawdzie.
Ojej, proszę uważać, bo pęcherz może nie wytrzymać.
Tylko z tych dwu powodów Binienda powinien był ujawnić.
Nie widzę powodu, by PP kłócił się z naukowymi standardami na tym polu, a te są jasne: plików wsadowych się nie ujawnia. Znasz jakieś przykłady projektów o podobnej skali, gdzie ujawniono pliki wsadowe? To je dawaj. PP jako zapchajdziura niewiele tu zdziała.
Btw - sam nie jestes ciekawy?
Pewnie, że jestem, ale obawiam się, że nic specjalnie ciekawego bym tam nie znalazł. Wołanie o pliki wejściowe pochodzi głównie od laików. Profesjonaliści taktownie spuszczają na to zasłonę milczenia.
@TRZY ZDANIA TRZY SLOWA
W programie oprocz Biniendy byla jego zona (dzialaczka polonijna) i poeta recytujacy wiersze o tematyce smolenskiej.
To nie bylo odpowiednie forum do prowadzenia dyskusji naukowych.
Dlaczego pan Artymowicz mialby psuc mily wieczor wzmozonym radiomaryjnym babciom i dziadkom?
Binienda moze zapisac sie na konferencje naukowa poswiecona lotnictwu, ktora bylaby odpowiednim forum na naukowa dyskusje.
Na ostatniej (w Kazimierzu Dolnym) byl profesor Artymowicz.
Binienda w tym czasie wolal prezentowac swoje patriotyczne pogadanki w remizach strazackich.
Z naukowego punktu widzenia nie musial sie nawet specjalnie wysilac bo publika na takich spotkaniach nie jest zbyt naukowo wymagajaca i oklaskuje kazdego kto im opowiada o zamachu w Smolensku.
@PEEMKA
a tu grzeszysz nadmierną skromnością. Ale , skro wolisz wierzyć animacje - up to you
@JAGOVSKI
Faktycznie, ale jeszcze nie zauważyłeś, że jaja to sobie robię z ciebie ;-) Dane wejściowe - co potwierdził prof. Kleiber - to są właściwości materiałowe, konstrukcyjne, warunki początkowe jeśli chodzi o wektory prędkości, położenie obiektów względem siebie itp. Te dane koduje się następnie w specjalne oprogramowanie. Wołanie o 'dane wejściowe' dotyczy tego drugiego - najwyraźniej ktoś chciałby taką symulacje powtórzyć, ale nie wie, jak ją przygotować. Fachowcy wiedzą, jak to przygotować -choć oczywiście kosztuje to sporo czasu i wysiłku - i dlatego o pliki wsadowe nie pytają. Wiedzą, że koledzy po fachu patrzyliby na nich dziwnie.
@JAGOVSKI
Pomijając moje cnoty nie jesteś w stanie wskazać nawet jednego przykładu ze świata nauki ujawniania tego plików. Teraz już rozumiesz dlaczego taki plik ujawniony nie jest. Zasady, Jagovski, zasady.
@PEEMKA
Dane wejściowe są chronione osobistymi prawami autorskimi. To oznacza, że Binienda mija sie z prawdą twierdząc, że potrzebna mu jest jakaś zgoda. Ma prawo nie dać tych danych, tylko że wobec jego równoczesnego domagania się danych konstrukcyjnych Tu-154 umacnia, że jego modele nie mają żadnego związku z rzeczywistością. Ma pan rację - polska społeczność naukowo-techniczna takiego modelu nie jest w stanie przygotować. Modele przybliżające rzeczywistość były zaprezentowane na IKS. W szczególności Morka błysnął poczuciem humoru - ta literka "k".
@PEEMKA
Tymczasem Binienda mowi tak stac sie nie moglo- ale tak stac sie musialo, jak na moim filmiku.
Ale w swiecie sa dwa miejsca gdzie symulacja komputerowa nie musi byc potwierdzona doswiadczeniem, aby byla prawdziwa -w Hollywod jak w Matrixie i w Zespole Smolenskim Macierewicza.Binienda opowaida historyjki jak naprawde sie stalo ... Ale nikt tak w swiecie tak nie robil i nie robi ,bo wie ze to niemozliwe.
Binienda robi rzeczy niemozliwe -dlatego nie chce pokazac jak to robi .Prosze go nie prównywac do innych naukowcow w swiecie .Bo to smieszne .
Ale mozna sprawdzic wartosc metod Biniendy :
http://wywczas.salon24.pl/538885,jak-latwo-sprawdzic-wartosc-symulacji-biniendy
@KACZAZUPA
Dlaczego nie? Prof. Niezgoda jako fachowiec w temacie jasno stwierdził, że jak. Jeden rok i jeden melonik i pełna symulacja gotowa.
W szczególności Morka błysnął poczuciem humoru - ta literka "k".
Belka nieodkształcalna.
Natomiast z reszty Pana tekstu zdecydowanie wybija się jedno zdanie:
napisnie et all może przyprawić o spazmy jedynie stadko słusznie zmotywowanych blogerek.
Dobrze wiedzieć!
@WADAMS
Wedlug ciebie gadki Artymowicza sa naukowe, a gadki Biniendy patriotyczne... ciekawostka.
Artymowicz mogl wlasnie przepytac Biniende, ale stchorzyl, bo wie, ze przegrywa w kazdym momencie. Nie ma szans.
Opowiedz jeszcze raz o brzozie i polbeczce.
A moze wkrecisz jeszcze swiece i spirale, moze zawrot? No i to kilkukrotne podejscie do ladowania...
A w razie watpliwosci dopytaj debesciaka Artymowicza, on jest bardzo wiarygodny (dla pozytecznych idiotow).
@WADAMS
@PEEMKA
Tak powinnna wygladac praca Biniendy:
http://soar.wichita.edu/bitstream/handle/10057/3339/t10048_Walvekar.pdf
Olac dane do Dyny - wystarcza takie rysunki jak na stronach 43-44 (numeracja na dole stron PDF).
Skoro student potrafi to pan profesor + kilku wspolpracownikow powinien sie chyba lepiej postrac...
@PEEMKA
taką fajną zasadą nauki, jest poddawanie swoich załozeń ocenie innych, weryfikowalność i powtarzalność. Są nadrzędne, wobec nieśmiałości w ukrywaniu źródeł. Zaapeluj do Biniendy, by był mniej nieśmiały. Inaczej, to tylko zimna fuzja, komórki VSEL, Dzienniki Hitlera czy inne zegrzyńskie Paskudy
@LLORT
Gdzie jest plik wsadowy? Gdzie ta magisterska praca została opublikowana? Nie ma? To trza pisać listy otwarte.
@PEEMKA
Wie Pan, jeśli ktoś podaje gotowe wzory, podaje całą metodologię badań, podaje dane, jakie pod te wzory podstawił, to każdy może sobie to zrobić sam i sprawdzić, czy autor się gdzieś nie pomylił. I robi, bo różne doświadczenia są powtarzane w różnych ośrodkach naukowych. Naukowcy nie wyciągają bowiem wniosków z kreskówek, co najwyżej obrazują przy ich pomocy wyniki swoich obliczeń. Dobierając parametry kreskówek tak, by prezentowały wyniki obliczeń. W takim przypadku, zwłaszcza jeśli obliczenia potwierdzają się doświadczalnie nikt oczywiście nawet nie zapyta o kod źródłowy kreskówki, bo i po co.
Tu mamy zaś sytuację odwrotną. Mamy kreskówkę, która powstała nie wiadomo jak i ktoś chce na jej podstawie wnioskować, czy coś jest możliwe, czy nie. Podając jedno, jedyne, ścisłe rozwiązanie, gdzie ich liczba może być w zasadzie nieskończona. Proszę się więc nie dziwić, że świat nauki podchodzi do takich 'naukowych' metod z przymrużeniem oka.
A tak przy okazji, zna pan jakiś przypadek użycia tego cudownego narzędzia do wyjaśnienia tego typu wypadku?
@TRZY ZDANIA TRZY SLOWA
@JAGOVSKI
Ameryka ma Hollywood,Hindusi Bollywood, a my Smollywood Zespolu Macierewicza
@LLORT
Jak to olać!? Toż to przecież podstawowe przesłanie listu otwartego prof. Artymowicza, a ty tak lekko wzywasz, by to olać? Jaja sobie robisz z poważnych ludzi?
@SALMONIDAE
Tak myślałem - czyli żadne naukowe czasopismo. Gdzie plik wsadowy?
@SALMONIDAE
@ROBERTK 14:28
A komu swisnela fotki komisja Millera i dr Lasek ?
@PEEMKA
Te dwie strony zawieraja w sobie wiecej sensownych informacji niz wszystkie publikacje zespolu Maciarewicza razem wziete. Dwie takie strony i zamykaja sie usta wszystkich zwolennikow pancernej brzozy; struktura wewnetrzna modelu, wymiary elementow, rodzaj materialow, rozdzaj zamodelowanych polaczen.
Dalej analiza KILKU przypadkow (rozne predkosci, rozne skrzydla) - zamiast filmiku z calym samolotem (powiedz mi PO CO zamodelowany jest caly samolot???) kilka statycznych screenow i opis uszkodzen spowodownaych przez kolizje.
Serdecznie polecam: KAZDY powinien ten PDF zobaczyc i porownac sobie z pracami Biniendy. Nawet najwiekszemu laikowi otworzy to oczy w kwestii profesjonalizmu takich opracowan.
@NIEKLASYCZNY
Mozliwosci sa dwie: albo Wiesio wstydzil sie publikowac to w branzowych materialach, albo uwalili mu to recenzenci.
Puscil wiec gniota w podrzednej gazecie, redagowanej przez kumpla od Smolenska.
Ot, i cala historia.
@SALMONIDAE
-----------------------------------------------
:))))))
@TRZY ZDANIA TRZY SLOWA
Gwoli scislosci pseudo-patriotyczne.
Patriotyzm nie moze opierac sie na klamswie.
@TRZY ZDANIA TRZY SLOWA
@SALMONIDAE
Bardzo duzo o tym super laboratorium wie blogerka 1 Maud .Klamala razem z Zagrodzkim i Nowaczykiem i uzsadniala dlaczego nie moga podac nazwy laboratorium
@PSEUDOEKSPERT
Nie powinien, w sprawie wymachiwania LS-Dyną przez Biniendę, wypowiadać powinien się wyłącznie biegły sądowy zaopatrzony w wariograf.
@WADAMS
@Autor
@WYWCZAS
Następny niebezpiecznie igrający z niewygodnymi faktami gamoń - jak mu trzeci raz napiszesz o pomijanych przez Szuladzińskiego (i samego Korytkę) bębenkach, to ta zaćma mu na trwałe zostanie.
@PEEMKA
"Jeden rok i jeden melonik i pełna symulacja gotowa." - za to za darmo zakpli sobie z Biniendy - literka "k":-)
Z belką nieodkształcalną jest taka wstydliwa dla Binindy sytuacja, że nawet gdyby była odkształcalna to jak żelek Biniendy się nie odkształci.
No i dylemat 5mm, którym Binienda sam skasował swoje obliczenia.
"Dobrze wiedzieć!" - nie tylko wiedzieć, ale korzystać z tej wiedzy i nie wychylać się poza słusznie zmotywowane towarzystwo:-)))
@PEEMKA
Prawdziwym Patriotyźmie i Prawdziwej Prawdzie.
Ojej, proszę uważać, bo pęcherz może nie wytrzymać.
No jak się jest BANanowym blogerem.
Wołanie o pliki wejściowe pochodzi głównie od laików. Profesjonaliści taktownie spuszczają na to zasłonę milczenia.
Proszę posłuchać wypowiedzi dr. Morki z WAT na "konferencji smoleńskiej". Stwierdził on tam jednoznacznie, że od parametrów, zawartych w plikach wejściowych, zależy realność i wynik symulacji.
YKW cytował też dr. Szuladzińskiego, który wypowiadał się w podobny sposób. Tylko BANanowy bloger Peemka ma odrębne zdanie. Tylko tutaj można go skonfrontować z faktami.
@PEEMKA
@PEEMKA
... nie jesteś w stanie wskazać nawet jednego przykładu ze świata nauki ujawniania tego plików.
Och, te pliki może sobie na gwoździu powiesić. Zamiast tego publikuje się dane konstrukcyjne kolidujących elementów, czyli i ich wymiary, jakich modułów LSDyna się użyło i z jakimi parametrami.
Tutaj dr Morka po prostu wyszydził dr Biniendę gratulując mu posiadania stosownych danych.
Gdzie znajdziemy te dane?
@SALMONIDAE
1 Maud nie kłamała ?
Rozumiem , to sprawa lekarza prowadzącego.
@Autor
@COMMONSENSE - 16:01
@TRZY ZDANIA TRZY SLOWA
Pozdrawiam !
@GAB
Polscy recenzenci nie znali języka, więc nie zrozumieli i na wszelki wypadek odrzucili? :)
@CHESHIRE CAT
at złośliwiec - zamiast być dumnym patriotą, to takie insynuacje ;P
polecam lekturę ;) - to jedno z wymienionych czasopism:
http://www.actabp.pl/
@PEEMKA
Ciekawe rzeczy piszesz, ale trochę to dziwne, że obrońcy Biniendy powołują się na różne niż on powody utajnienia danych.
Binienda powołuje się na brak zgody NASA i władz swojego uniwersytetu, ty i inni twierdzicie, że po prostu takie w świecie naukowym obowiązują zasady i nie po to się pan profesor napracował, żeby ktoś za friko wykorzystywał jego pracę.
I komu wierzyć? Profesorowi czy tobie? Gdyby podawane przez ciebie powody były prawdziwe, to znaczyłoby tylko, że od Biniendy zależy komu co ujawni. Jeśli nie chce tego ujawnić, to znaczy, że chciałby dostać więcej niż milion dolarów, które już skasował za swoją pracę.
Jeśli Binienda ma rację, to by znaczyło, że ty opowiadasz bzdury.
A ja i tak jestem przekonany, że Binienda nie ujawnia danych w obawie przed skompromitowaniem siebie (bo nie potrafi przygotować porządnego modelu) i swoich tez (bo przy złym modelu wyniki są do niczego).
@PEEMKA
Wolanie o dane wejsciowe dotyczy wlasnie tego pierwszego.
Powazni ludzie chca sprawdzic: "właściwości materiałowe, konstrukcyjne, warunki początkowe jeśli chodzi o wektory prędkości, położenie obiektów względem siebie itp." jakich Binienda uzywal do swoich kalkulacji.
On tych danych nigdy nie podal.
@JERZY KORYTKO
@Autor
Paweł Artymowicz:
1) astrofizyk(!)
2) pilot lekkich(!) samolotów który "umie kręcić akrobacje" (zgadnie Pan, kto wystawił Panu takie "świetne" referencje???)
Jeśli coś powyżej się nie zgadza, sugeruję pozwać do sądu czasopismo Wiedza i Życie, które niedawno przy okazji Pana (skądinąd ciekawego) artykułu o Układzie Słonecznym sformułowało to analogicznie:
- wyliczyli Pana kwalifikacje (w 100% związane z astrofizyką, 0 chociażby wytrzymałości materiałowej...)
- wspomnieli jedynie że lotnictwo i "akrobacje" to pana.... hobby.
Jeśli jednak to coś więcej niż tylko prywatne hobby, radzę podjąć kroki prawne o których wspomniałem wyżej.
Jeśli jednak wszystko jest prawdą, sugeruję zaprzestanie usilnego wypowiadania się w zakresie ewidentnie przekraczającym Pańskie kompetencje.
Bo z kolei o tyle przyzwoitości żeby przeprosić to już nawet Pana nie podejrzewam...
@YOU-KNOW-WHO
@JERZY KORYTKO
> W moim Raporcie 456 obecność wybuchów została bardzo szczegółowo, w sposób niepodważalny, udowodniona.
to troche glupio tak twierdzic i jednoczesnie lamac stukrotnie zasade zachowania pedu (sprawa lotu koncowki skrzydla do tylu w jego scenariuszu), wykazywac sie nieznajomoscia inzynierii materialowej i jednoczesnie proponowac samolot skladajacy sie z odkrecanych przegubowych czesci. takich szkicow pogladowych jak Szualdzinski umiescil w #456 nie pokazuje sie na konferencjach fachowych nawet jako dowcip rysunkowy.
@NUDNA-TEORIA 15:41
No jeśli oburzasz się z powodu zasad, to Twoje oburzenie w równym stopniu musi dot. Forda Prefecta, czyli Perfect Bana.
A skoro już tak generalnie o zasadach, to zawsze zaskakuje mnie negatywny ładunek energii, który mimowolnie przyciąga YKW. Chyba na żadnym innym blogu nie znajdzie się tyle pomówień o negatywne cechy, gołosłownych oskarżeń o oszustwa i zarzutów kłamania, i to powtarzanych, jak mantry.
Naprawdę jest to fenomen socjologiczny.
Pozdrawiam :)
@SALMONIDAE
Litości!
@SALMONIDAE
Mam rozumieć, że nie przeszkadza Panu sytuacja, w której naukowiec ewidentnie próbuje wchodzić w buty naukowców z zupełnie innych dziedzin niż ta w której jest ekspertem?
Jeśli tak to gratuluję "dobrego" samopoczucia.
@METAL91, a jakie są twoje kompetencje?
@OTTO
@Autor
Paweł Artymowicz
A moze on po prostu jest kompozytorem - nie mylic z materialami kompozytowych?
Komponuje np. arie jak nasz dobroduszny Moniuszko. Cos nowego, rewelacyjnego.
Dupek, ale wstyd.
Pozdrawiam i zapraszam - jak zawsze.
@YOU-KNOW-WHO
Dowód na zaraźliwość "zespołu macierewicza".
Mam znajomą doktorantkę psychologii. Szkoda, że nie zna polskiego, bo to byłby hit na wiele lat.
@... CC
@PEEMKA
warunki wyjściowe są doskonale znane - oni chcą te pliki bo chcą tylko znaleźć byle niedoszacowany drobiazg i urbi et orbi ogłoszą ,że symulacja jest do bani!
mamy już próbkę strategii deprecjonowania ZP przy tym durnym zdjęciu
pzdr
@METAL91
Przede wszystkim astrofizycy posiadają jedną umiejętność. Biegle posługują się bardzo zaawansowaną matematyką. Prof Artymowicz jest przy okazji pasjonatem lotnictwa. Na swoim blogu w kolejnych częściach zamieścił i jasno przedstawił swoją teorię na temat mechanizmu katastrofy. Są tezy, metodologia i dowody. Każdy może wejść, zapoznać się i podyskutować/skrytykować. KaNo próbował... i tyle go widzieli. To otwarta dyskusja. Proszę się zapoznać i spróbować się zmierzyć. Tego samego domaga się od prof. Biniendy. Karty na stół. A Binienda chowa głowę pod stół...
@WYWCZAS
To, że ktoś nie potrafi czytać, lub nie zna równań różniczkowych nie oznacza, ze takie rzeczy to bajki.
Wybacz stary, ale biorąc powyższe pod uwagę twój wpis odbieram, jako zwykłe trollowanie.
Poszukaj sobie w necie odpowiedzi, której udzielił mi Artymowicz, a która następnie skasował.
Czy mam rozumieć, że otrzymał polecenie, aby wycofać się z tej deklaracji, bo wyniki mogą być nie po jego myśli a zamiast tego w zastępstwie dostałeś sms i produkujesz się o bajkach i Harrym Potterze? Bo tak to właśnie teraz wygląda.
@NIKUS
Tak? Zwłaszcza przekroje elementów skrzydła w strefie kolizji. Poproszę o link, skoro są tak "doskonale znane".
Więc gdzie te dane?!
@NUDNA-TEORIA 21:51
Nie no, trochę też trollowałeś.
PEEMKA przyjął konwencję krytyki konkretnych ustaleń w oparciu o dostępne oficjalne dane i założenia, będąc przy tym konsekwentny, aż do bólu, Twojego zresztą. Ty oczekiwałeś zmiany konwencji i uniwersalności dociekań.
Odnoszę przy tym silne przekonanie, że PEEMKA wcale nie potrzebuje akuszera.
Dostałeś więc bana, ale głównie pewnie z powodu Twojego "wybiórczego obiektywizmu", który dotyka tylko notki, takich osób, jak PEEMKA, a obojętnego jednocześnie na powielane bzdury, gołosłowne tezy, kontrowersyjne założenia itp. gdzie indziej. U mnie, jak się domyślasz, bana byś nie dostał ... ale PEEMKĘ rozumiem (Perfect Bana zresztą też, choć powody inne :)
Pozdrawiam :)
@MR KLIO
Po drugie, sam aparat matematyczny to jeszcze nie fizyka, więc nawet jeśli to nie wiem jak ASTROFIZYKOWI (będę to powtarzał do znudzenia) miałoby to pomóc w dziedzinie NA KTÓREJ SIĘ NIE ZNA?
Ja również jestem "pasjonatem" astronomii: czy to oznacza że mam od dzisiaj pouczać powiedzmy ekspertów z NASA? Według Pana toku myślenia - chyba tak!
No to wracamy do punktu wyjścia: JAKIE tezy?
Nieprzydatne ale oparte na dziedzinach na których się zna, typu wpływ grawitacyjny Jowisza na tor lotu samolotu?
Czy może odwrotnie: przydatne ale z kolei oparte na dziedzinach na których się nie zna?
Proszę o jasną deklarację. Zero-jedynkowo.
@YOU-KNOW-WHO
Nic nie pokazał i nie wysłał panu na mejla!
Jak tak można?!?!?!
ma pan rację: brzoza urwała skrzydło i sama sie ścieła - wiem nawet dlaczego ...
Ponieważ na długo przed tym nieziemskim drzewkiem ruska maszyna zaczęła się sypać jak stary zaporożec - sami Rosjanie to potwierdzili robiać inwentaryzację "zgubinych" częsci.
Do brzózki doleciało już prawdopodobnie SAMO LEWE skrzydło i z nim to ta biedna roslinka sobie juz poradziła
ale ciekawe dlaczego TUtka się sypała? i to bedąc grubo nad drzewami! minął okres gwarancyjny remontu?
no a jak już straciła to skrzydło to jeszcze sie podniosła, obróciła i przygrzała w miękką glebę i .......NIE ZOSTAWIŁA ŻADNEGO ŚLADU!!!!!
JAK METEORYT TUNGUSKI ! Nieprawdaż?!?!?
i pan zarzuca Szuladzińskiemu , że łamie "stukrotnie zasade zachowania pedu" - nigdy pan na moje pytanie nie odpowiedział:
gdzie jest rów w błocie smoleńskim po uderzeniu 100tonowej rozpedzonej maszyny ?
czemu kokpit był na pobojowisku w pozycji normalnej a centropłat w odwróconej?
czemu w pozycji odwróconej nie starł sie do imentu statecznik pionowy?
dlaczego na kilka sekund przed "uderzeniem" w ziemię TUtka straciła zasilanie z trzech generatorów?
to sa zagadnienia dla pana geniuszu!
niech sie pan nie rozdrabnia na jakies kreskówki i drzewka jakiegos wyrobnika z NASA!
Jak pan wyjaśni temat braku leja to jednoczesnie odkryje pan zagadkę meteoru tunguskiego!
NOBEL Z ASTROFIZYKI MUROWANY!
@YOU-KNOW-WHO
co pan rozumie przez to okreslenie i gdzie zdobywa sie taką specjalizację?
@NIKUS
@METAL91
ja nie mam wyksztalcenia inzynierskiego. ale to nie jest tak jak sie zadaje.
to jest taki Maly Dramat naszego kraju - slaba zdolnosc naukowcow do badan interdyscyplinarnych i eksterytorialnych wzgledem ich podstawowej dziedziny.
a tu na zachodzie to jest bardzo promowane, no ale trzeba osiagnac pewien poziom wiedzy, zeby nie robic glupot w tej innej, nie swojej dziedzinie. nie mowilem o tym nigdy, bo ludzie maja niewielkie podstawy zeby zrozumiec o co chodzi i to uznac, ale mozesz mi uwierzyc ze dobry fizyk po prostu z definicji powinien umiec nauczyc sie zasad inzynierii, ktora jest naprawde fizyka stosowana. zwlaszcza ze fizyk ma rowniez pojecie o metodach numerycznych, do ktorych ta inzynieria w koncu jest w dzisiejszych czasach sprowadzana.
to czy jako 20-latek chodzilem na wyklady i dostalem dyplom z inzynierii, czy tez teraz przeczytalem kilka podrecznikow i monografii nie ma wielkiego znaczenia. moze nawet duzo lepiej je rozumiem, niz moglbym jako student? nie wiem więc skąd przeswiadczenie Biniendy ze jego sprzataczka wie wiecej niz ja. on woli z nia rozmawiac niz ze mna -- to zrozumiałe, potrafie sobie to bardzo latwo wyobrazić ;-)
mowa tu byla o symulacji zderzenia ptaka ze skrzydlem. doskonala praca gdyz zawiera WALIDACJE modelu. sam model SPH bez walidacji bylby odrzucony w dobrym czasopismie. jestem, tak sie akurat zlozylo, chyba jednym z lepszych specjalistow od SPH dla cieczy w skali kraju, to stara ale niezla metoda, zwl. jesli sie wie co sie robi, a nie stosuje z wiara w komputer. dlatego ja sam oczywiscie jesli zabiore sie za problem biniendy, nie bede wcale stosowal nieodpowiedniej do tego celu LS-Dyny (por. blog zenon8228 tutaj, on ciagle i bardzo fachowo o tym pisze). ja bym zrobil to metoda bezsiatkowa majca wiele wspolnego z sph, ale albo MLS SPH albo jeszcze nowszymi metodami. bylo troche postepu w tym zakamarku fizyki/inzynierii ostatnio. to sa metody, gdzie nie wystepuje problem deformacji siatki, hourglassing, blokowania sie kroku czasowego i koniecznosci niefizycznego i nieinżynieryjnego usuwania tzw. elementow skonczonych - ktore sa fikcja, bo metal skrzydla nie sklada sie z takowych, tylko znacznie lepiej jest opisywany jako osrodek ciagly.
reasumujac - slabi inzynierowie beda mieli wiecej trudnosci z nauczeniem sie teorii skrzydla niz fizyk z nauczeniem sie FEM. dodatkowo, nie zapominaj ze w mojej dziedzinie uzywamy czasem doslownie FEM. ja nie, bo to za slaba metoda do moich potrzeb, ale moi koledzy w sasiednim biurze w tej chwili uzywaja FEM.
problem z percepcja medialna tych faktow istnieje, to co piszesz jest tego dowodem. to bylo jedną z moich motywacji aby rozmawiac z Szuladzinskim, jako kims kto ma duzo wieksze niz ja doswiadczenie w FEM i papiery na to. nie koniecznie dlatego, ze ja sam nic o FEM nie wiem - gdyby tak bylo nie sformulowalbym wszystkich moich zastrzezen do prac Biniendy *przed* rozmowa z Szuladzinskim!
* * *
to, ze Szuladzinski mial odlot, to nie jest ani moja kompromitacja ani strata, ani wielki zysk dla Macierewicza - jak zrozumial to jakis zamachistycznie nastrojony komentator w dniu kiedy transmogryfikacja zostala ogloszona. powiedzial cos w rodzaju "hmm, to jeszcze nie jest pewne czy to w koncowym efekcie będzie dobre...". okazalo sie dosc szybko, ze bylo to takie kukulcze jajo (przepraszam pana Grzegorza za zwrot, zreszta nie najlepszy bo to nie ja podrzucalem, samo przeszlo). tak czy owak, los tak chcial i ja nie mam watpliwosci, ze mial w tym jakis wyzszy cel.
* * *
a krotko: moim sprawdzianem czy truję czy nie w zakresie obliczeń beczki było Mechanics in Aviation 2012, a Twoim (lub Biniendy)?
Publikacja w czasopismie o lasach, w ktorej blogerzy juz wyszukali niespojnosci o czynnik 10, wiodace do wniosku ze powinien zmienic zasadnicze konkluzje... - nie robi to dobrego wrazenia.
pzdr
@... CC
Przy czym, co zabawne, po dwóch latach od pierwszej symulacji Biniendy i hasła Artymowicza "dajcie dynain", Peemka powtarza wymyśloną przeze mnie argumentację na to, że Binienda może nie dać danych wejściowych. Owszem, może nie dać - takie jego prawo, ale w międzyczsie pojawiło sie dużo istotnych powodów, dla których dać powinien. Dwa zasadnicze są następujące:
- Binienda do tej pory nie przedstawił parametrów wytrzymałościowych modelu skrzydła. Nie ma ich w dwóch jego publikacjach - w materiałech IKS i pracy w MCFNS.
- Binienda mija się z prawdą w kwesti praw autorskich do danych wejściowych stworzonych na podstwie modelu skrzydła, twierdząc, iż potrzebna mu czyjakolwiek zgoda.
Binienda może tych danych dalej nie dawać, ale skaże się w ten sposób na ignorowanie jego wyników przez środowisko naukowe i PW, która jego zeznanie potraktuje tak, jak prof. Dakowskiego i doniesienie inż. Cierpisza.
@KACZAZUPA
@YOU-KNOW-WHO
A fakt jest prosty - nie zaprzeczył Pan odnośnie swoich kompetencji więc dalsza dyskusja w tym zakresie jest bezcelowa ponieważ de facto przyznał Pan mi rację.
To ile i jakie książki czytał Pan PRYWATNIE nie ma tu znaczenia - z tego prostego powodu że jest to nieweryfikowalne (w przeciwieństwie do wiedzy zdobywanej w ramach oficjalnych studiów)
Jeśli Pan chce, zachęcam do zbadania wpływu różnych ciał niebieskich na tor lotu tego samolotu - z ciekawości może nawet przeczytam jako osoba interesująca się astronomią ;]
Natomiast proszę NIE bawić się we wchodzenie w buty naukowców z innych dziedzin "bo przeczytał Pan tę czy inną książkę" !
A na "mądrze brzmiący żargon techniczny" Pan nikogo inteligentnego nie nabierze, może mi Pan wierzyć.
Na koniec zapytam: jak to jest, że Prokuratura prof Biniendę i pozostałych przesłuchała jako świadków, a z Panem była to "rozmowa" ? Skąd te "fory" ?
@HARCOWNIK
Wiec ta bajki jak w Harrym Potterze- Smollywood
@NUDNA-TEORIA
gdzie są dane techniczne z TUtki i rysunki warsztatowe!???
toż to Lasek ze swoją kamandą juz dawno powinni rozsmarować ZP i Biniendę publicznie w oparciu o prawdziwe dane konstrukcyjne od ruskich!
co jest?
czemu do dnia dzisiejszego nie sporządzili analogicznej symulacji????
mają dane, mają brzozę i siedzą zestrachani w jakiejś kanciapie instytutu i tylko machają jakimiś "sfałszowanymi zdjątkami" bo nic innego na Biniendę nie mają!
przekonałem?
@NIKUS
Proszę zwrócić uwagę na kilka ostatnich wydarzeń: zamiast choć teoretycznie merytorycznych wypowiedzi, mamy ostatnio takie już klasycznie grające na emocjach ("Binienda-modelarz", "zdjęcia z Photoshopu", że nie wspomnę o "szkodzeniu wizerunkowi naszego kraju na arenie międzynarodowej" - swoją drogą, czyżby Lasek zajął się polityką, od której podobno tak stroni jako naukowiec?)
Także moim zdaniem to już "końcówa" Sekty Pancernej Brzozy.
Choć i tak o te 3,5 roku za długo to trwało.
@NIKUS
@NIKUS, a po jakiego grzyba mają wykonywać dużą, zupełnie niepotrzebną robotę?
Moc i tak jest z nimi!
Panie Pawle Artymowicz ! Nie rob Pan z siebie alfy i omegi w sprawie katastrofy smolenskiej !
@METAL91
dla przykladu: zalozmy ze dwoch dyletantow, jeden od ceramiki i kompozytow adrugi od powiedzmy planet, zabiera sie za badanie zderzenia skrzydla i brzozy. tak hipotetycznie.
i jeden mowi:
policzylem natychmiast energie calkowita samolotu i porownalem z energia ktora mysle ze jest wymagana do urwania 1/3 skrzydla. nie ma porownania! 1000x roznica (zalóżmy, ok÷ przp ykw). aha, to jest dowod na (blah, blah, blah).
a drugi dyletant mowi:
zastanowilem sie natychmiast jaki jest mod deformacji i jego szybkosc propagacji. wnioskuje, ze zderzenie rozstrzygnelo sie na dlugo zanim deformowane blachy zorientowaly sie ze istnieje kadlub, usterzenie i drugie skrzydlo. nie bede sie osmieszal i dyskutowal kwestii energii calkowitej samolotu. trzeba liczyc lokalnie. wychodzi mi ze skrzydlo peknie,
niezaleznie od tego czy drzewo bedzie stalo czy lezalo po fakcie, jego inercja jest wazna.
wtedy wchodzi jeszcze trzeci dyletant, i mowi:
a ja mam papiery takie jak ten pierwszy i sadze, ze ten pierwszy mowi dobrze. tez policzylem i dostalem liczbe 1000000. i TO jest niezbity dowod!
[pomylil sie bo nie umial przeliczyc tej wielkosci bez pomylki o czynnik 1000! ale nie omieszkal opowiedziec o tym w TVP1 (bardzo drogi czas antenowy), w sejmie w "ZP" i Bog wie jeszcze gdzie. po czym wyrzucil komorke do kosza.]
to ktoremu specjalisci na widowni powinni uwierzyc?
@NIKUS
@E-SPARKY
Ano wlasnie!
Mozna jeszcze zrozumiec tych co sie po prost tu produkuja bo albo mysla ze maja cos do powiedzenia albo musza. Klopot z takim Prof Artymowiczem, no bo niby wiedze jakas musi miec ale tak naprawde...... Kim ten czlowiek wlasciwie jest?
I o co mu chodzi.
Dziekuje i pozdrawiam.
@METAL91
@YOU-KNOW-WHO
"na plus - obecnosc smolenskiego zmamchisty Wutakowskiego i innych.... niezla paczka."
Pan profesor naprawde juz nie wie co i jak pisac...
Smutne.
Kim Pan jest?
Po co Pan sie w ogole wypowiada?
@METAL91
Podobnego doświadczenia ani kompetencji nie ma nikt z ZP Antoniego Macierewicza.
kropka.
@TRZY ZDANIA TRZY SLOWA
Nie mogl zjawic sie na spotkaniu i wreczyc lisu osobiscie Prof Biniendzie :)
Jest to przeciez oczywiste :)
Pozdrawiam
@W. A . KORCZAK
tak sadzisz... no to musi byc po temu jakis powod chyba? na pewno nie jakosc ich roboty, wiec ciagle sie zastanawiam... cos nie tak z wysmiewajacym na pewno.
@YOU-KNOW-WHO
Ja nie mam powodów, żeby twierdzić że Pan nie jest "wysokiej jakości naukowcem" - ale jeśli już to W SWOJEJ DZIEDZINIE!
2."zasadnicze kanony danej nauki scislej" - EXACTLY.
Każdy niech zajmuje się tym na czym się zna, a nie udaje że się zna na wszystkim, Panie Artymowicz...
3. O "sypaniu z rękawa" mądrze brzmiącym żargonem technicznym już coś Panu powiedziałem, umknęło Panu?
4. No to co, kiedy można się spodziewać publikacji o wpływie powiedzmy poszczególnych planet Układu Słonecznego na tor lotu Tu-154M ? ;)
@SŁOOWIANIN
Wlasnie sie zastanawiam, jak to bedzie z tym spojrzeniem prawdzie w oczy Pana Artymowicza....
Wstyd....
pozdrawiam
@CINKA2
@JERZY KORYTKO
Zaklamanie i manipulacja, racja Panie Jerzy.
Najsmieszniejsze i najsmutniejsze jest to ze to Prof Artymowicz skontaktowal sie czy zachecil Inz Szuladzinskiego do zajecia sie ta sprawa!
pozdrawiam
@WYWCZAS
@MR KLIO
Ekspert z mechaniki lotu NIE jest jedyną kompetentną osobą do badania katastrof lotniczych.
Natomiast nie można też popadać w drugą skrajność jak Pan Artymowicz!
Skąd wniosek że nikt z ZP? Jakieś konkrety czy zwykłe myślenie życzeniowe?
@R.H., do licha, taka OKAZJA, mógł OSOBIŚCIE i nie skorzystał ;)
@METAL91
póki PO u władzy Lasek jest jedyną ich rękojmią i źródłem wiedzy w kwestii smoleńskiej - tam są prawdziwe materiały i niezłe haki na wszystich, którzy lot organizowali i badali jego skutki - przed nami najwiekszy i najdłuższy proces Wolnej Rzeczpospolitej i wtedy Lasek pokaże co trzyma w rękawie tak jak cwany Mundek
teraz Lasek jest na pensji i zgodnie z kontraktem reprezentuje interesy pracodawcy i sprzedaje jego produkty, w tym politykę informacyjną
juz niedługo pracodawca upadnie i wtedy dowiemy się o mobbingu i nieprawidłowosciach oraz niegospodarnosci i działaniu na szkodę :)
se la wi.......ale nie odmawiajmy nikomu prawa do obrony - każdy orze jak może
pzdr
@CINKA2
mowilem i nie udawaj ze nie wiesz: chetnie przeprowadze dyskusje z konsultantami "ZP", jak im zalezy niech sie ze mna skontaktuja.
@NIKUS
Zresztą, przez koniec ich działań wcale nie miałem na myśli wycofania się, raczej coś bliżej drastycznego spadku zaufania społecznego.
Dodam tylko jako ciekawostkę, że "oddolnie" prowadzone sondaże JUŻ pokazują miażdżącą przewagę ZP nad Laskiem w kwestii zaufania społeczeństwa
@YOU-KNOW-WHO
Mowie, brak argumentow i proby silenia sie na dowcip.
Zalosne.
Zeby z Nimi dyskutowac, no faktycznie musialbys miec ekpertyze....
@YOU-KNOW-WHO
"widziales choc jedno sprawozdanie NTSB?"
nie, ale ja to pikuś a czy taki raport widzieli twoi koledzy z kamandy Laska? a sam kamandir widział?
" to by ci oczy otworzylo jakie sa normalne procedury badania wypadku lotniczego typu CFIT."
im by się to przydało ! - zobaczyliby , że nie ora sie i zasypuje piaskiem pobojowiska ze szczątkami ludzkimi i rozbitej maszyny tylko marznie kilka tygodni i składa każdy drobiazg, opisuje go a potem próbuje sie poskałdać w suchym hangarze cały samolot
@METAL91
Od takich gimnastyk to tylko ZP. Wystarczy uzasadnić, że rychy planet kontrolwane są przez Putina. Powinno to miejwięcej iść tak:
Celowo wymuszona przez Putina koniunkcja planet, zaburzyła pole grawitacyjne, powodując błędną prace systemów Tu-154M, w efekcie doprowadzając do katastrofy.
@R.H.
Pozdrawiam rowniez.
@OTTO
Czy OTTO mial okazje osmieszyc Profesora????????
Bylo wyjsc na scene i samemu troche porobic za komedianta. Ludziom moze by sie podobalo.
A OTTO byl z ciekawosci dla prawdy czy na sluzbie?
Na obczyznie jest jakies 200 tys takich "zadaniowcow" jakis czas temu wyslanych.....
Niech sie pochwali :)
@YOU-KNOW-WHO
Tak odpowiem Panu Profesorowi: idze, idze bajoku!
@OTTO
@METAL91, w kwestii sondaży
@OTTO
@CINKA2, otto widział w internecie :)))
@METAL91
W 1992 ukończył studia na Wydziale Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej, specjalizując się w zakresie budowy płatowców.
Odbył także zagraniczne kursy poświęcone badaniom dużych katastrof lotniczych i zarządzaniem badaniem takich zdarzeń.
Uzyskał uprawnienia pilota samolotowego i szybowcowego, a także uprawnienia instruktora szybowcowego, motoszybowcowego i pilota doświadczalnego.
Od 1992 do 2002 był pracownikiem Instytutu Lotnictwa.
Następnie przeszedł do Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, w czerwcu 2003 objął funkcję jej wiceprzewodniczącego ds. technicznych.
Brał udział w badaniach około 120 wypadków i incydentów lotniczych.
Udzielał się także jako biegły m.in. w postępowaniu dotyczącym katastrofy lotniczej w Mirosławcu.
Kto z ZP ma podobne kwalifikacje?
@CINKA2
@OTTO
@OTTO
http://votepush.com/p/0zy-7zuo2--0
@MR KLIO
Nie dam się wmanewrować w dość prymitywną próbę zamieszania.
To TY autorytatywnie stwierdziłeś, że nie ma nikt z nich, więc TY teraz się wij próbując to udowodnić.
@Autor
Zapuszczaj serwery i podaj swoje wyniki.
@R.H.
@METAL91
Ty TY odebrałeś profesorowi Artymowiczowi prawo do wypowiadania się w kwestiach katastrofy, pod zarzutem braku kompetencji- pojmowanych bardzo ściśle jako brak wykształcenia w tym kierunku.
Na to ja twierdzę, że wśród ludzi zajmujących się katastrofą jedynie Lasek (a być może jeszcze kilkanaście osób z PKBWL) posiada takie potwierdzone zarówno wykształceniem teoretycznym jak i wieloletnią praktyką, kompetencje.
Na moją prośbę o wskazanie wśród ZP osób mających podobne.... zaczynasz używać inwektyw.
W zasadzie było to do przewidzenia. Wynik dyskusji uważam za oczywisty.
@Artymowicz astrofizyk? Bywa jeszcze gorzej!
Jak się kiedyśtam wydarzyła katastrofa "Challengera", to na czele komisji postawiono niejakiego Richarda Faynmanna, specjalistę od elektrodynamiki kwantowej. Dziedziny jeszcze od lata świetlne bardziej odległej od katastrof lotniczych, niż astrofizyka.
Na dodatek, Faynmam to jeszcze Żyd był!
A Artymowicze to chyba z Lipków są? Czyli przynajmniej aryjczycy. Całkiem dobra polska szlachta.
@MR KLIO
Jakim "tym"? Kolejny który myśli że istnieje katastrofologia lotnicza?
Stwierdziłem tylko prosty fakt: astrofizyka dot. ciał niebieskich, kosmosu.
Czy samolot, katastrofa lotnicza twoim zdaniem pasują do tych kategorii? Pytanie retoryczne.
2.
Proste pytanie - DLACZEGO tak twierdzisz, że tylko on?
Prośbę o jasne uzasadnienie swojej opinii nazywasz "używaniem inwektyw"? Aż tak szybko skończyły ci się argumenty? Przykre.
Pierwszy zaatakowałeś naukowców ZP, potem komicznie ODE MNIE chciałeś dowodów że NIE jest tak jak twierdzisz zamiast udowodnić mi że JEST tak jak mówisz.
W sumie masz rację: to nie było prymitywne, to było zwyczajnie żałosne.
@all
Mentalność praczek, kucharek i pokojówek
Kucharka z Dyplomem w Dziedzinie Przyrządzania Zup i Dań Drugich doskonale sobie zdaje sprawę, że nie ma ona kwalifikacji pozwalających rozumienie róznic pomiędzy zasadami projektowania układów elektronicznych z tranzystorami bipolarnymi i zasadami projektowania układów z tranzystorami typu MOS FET.
Pokojówka po Akademii Sprżatania i Froterowania doskonale sobie zdaje sprawę z tego, że jej kwalifikacje są niewystarczające do zrozuminia tajników skutecznej gry na giełdzie papierów wartościowych.
Na podobnej zasadzie kucharki, praczki i pokojówki uważają, że astrtofizyk to się musi znać wyłacznie na gwiazdach i ewentualnie planetach i mooooożeee jeszcze kometach, ale na niczym innym.
Tymczasem, żeby zostać astro-fizykiem, to trzeba najpierw bardzo dobrze opanować fizykę jako taką, ogólna wiedze fizyczną, i to na całkiem wyrafinowanym poziomie. W astrofizyce jest multum fizyki jądrowej, mechaniki osrodków ciągłaych, mechaniki newtonowskiej i całej jeszcze kupy innych pod-działów fizyki. Żeby to opanować i dostac doktorat i jeszcze później zabłysnąc w sojej dzidzinie,delikwent musi być nieprzeciętnie bystry i ponadto musi miec zdolnośc do błyskawicznego opanowywania nowej wiedzy.
Osoby o mentalności kucharek czy praczek jednak tergo nigdy nie zrozumieją.
@R.H.
Dzieki R.H. :)
Pozdrawiam
@YOU-KNOW-WHO
Tutaj mamy inna sytuacje. Jakos nikt nie ma odwagi powiedziec wprost, ze jedna ze stron to sa oszusci, i to nie tacy zwyczajni. Po angielsku, Confidence Artists lub Grifters.
Mam sporo zyciowego doswiadczenia z oszustami i niestety polska kultura ma jakies zaciecie - ludzie sie latwo daja im nabrac, nie chca nazwac ich po imieniu, nawet bronia ich jezeli nie zostali przylapani na goracym uczynku. Dobry przyklad to sukces tego goscia od Amber Gold.
Abstrahujac od calego tego LS-Dyna, Binienda pasuje do profilu Confidence Artist. Jedna z klasycznych metod tych typow to powolywanie sie na zrodla trudne do sprawdzenia. Na przyklad powolywanie sie na kogos kto nie zyje. Albo na kogos kogo nazwisko sie "zapomnialo". No i jak Binienda nie chcial podac nazwisk wspolpracownikow to powlolal sie na rzekoma amerykanska "dyplomatke" ktora go jakoby prosila by nie podawal nazwisk wspolpracownikow. Jak sie nazywala dyplomatka? Binienda "zapomnial". Podobnie, dopoki Binienda nie ujawni pliku wejsciowego, nalezy zalozyc, ze zadnej symulacji po prostu nie bylo. Niby dlaczego mamy mu wierzyc na slowo. Kto on jest? Zawisza Czarny?
PS A co do wkladania w usta zmarlych, "niezalezna" po smierci Remigiusza Musia zaczela wkladac mu w usta twierdzenie, ze slyszal dwa wybuchy przed katastrofa. W rzeczywistosci Remigiusz Mus powiedzial, ze slyszal najpierw uderzenie samolotu a potem trzy wybuchy.
@OTTO
Aby sie dowiedziec roznych ciekawych rzeczy to:
Tylko trzeba pouczyc sie historii, poczytac i poogladac troche innych wiesci niz podaja w zaprzyjaznionych mediach, posluchac madrych ludzi, nie sluchac nocnikarzy (dziennikarzy inaczej), poszperac i wiedza jak znalazl :)
@SEPTYCZNI - WIEPRZ I CIELĘ - 00:42
@R.H.
To jest dobre rozwiazanie!
Pozdrawiam.
@METAL91
Profesor Binienda jest inżynierem po polibudzie i wydziale samochodowym. W USA pracował nad pewnymi aspektami silników odrzutowych. Co mają silniki wspólnego z badaniem katastrof lotniczych? Tyle, że samoloty odrzutowe mają silniki i nic więcej. A zapewne dużo mniej niż zagadnienia związane z grawitacją od których lepszymi specami są astrofizycy.
Ad 2. Z tego co mi wiadomo, żaden z ekspertów ZP nie jest członkiem PKBWL ani żadnej podobnej instytucji na świecie. Ergo nie mają kompetencji ani doświadczenia w badaniu katastrof.
@SEPTYCZNI - WIEPRZ I CIELĘ
2. "ogólna wiedza fizyczna
3. calkiem wyrafinowany poziom
4. multum [tego i owego?]
5. cała kupa innych innych działów fizyki.
6. nieprzeciętnie bystry
7. zdolnosc do błyskawicznego opanowywania nowej wiedzy
Wypunktowane przeze mnie a uzyte przez ciebie tzw. pojecia nieostre, miękkie twoim zdaniem opisują eksperta z danej, konkretnej dziedziny jaką jest astrofizyka?
Bo moim zdaniem te 7 punktów dotyczyć może KAŻDEGO zdolnego naukowca, a z tylko sobie znanych powodów przypisujesz je tylko astrofizykom - bo akurat tak wygodniej?
Oczywiście część z tych sformułowań to już w ogóle klasyczna mowa-trawa: kupa innych działów, nieprzeciętnie bystry itp.
Słowem: astrofizyk alfą i omegą?
@SEPTYCZNI - WIEPRZ I CIELĘ
pamietam tez, ze raz zglosilem sie z pretensja w glosie do advisora, bo jego rodzina z europy wschodniej: - dlaczego mowi sie FAJNMEN a nie FEJNMAN?? (bylem do tego drugiego przyzwyczajony w Polsce). - tak sie mowi i juz. takie byly moje pierwsze kroki w nowym swiecie. Feynman mial w swoim kursie fizyki taka ilustracje w rozdziel o grawitacji, byla to galaktyka podpisana jako "galaktyka". okazalo sie ze stala sie podworkiem na ktorym rozgrywala sie akcja mojego doktoratu. do Feynmana ja mam dwa stopnie bliskosci czy jak to sie nazywa - on byl znajomym Goldreicha a Goldreich jest moim znajomym.
@SMOK EUSTACHY
@MR KLIO
"A zapewne dużo mniej niż zagadnienia związane z grawitacją od których lepszymi specami są astrofizycy."
No to już mówiłem, niech Artymowicz robi analizę jaki grawitacyjny wpływ miały planety Ukł Słonecznego na trajektorię lotu ;)
Co do ekspertów ZP i ich przynależności do instytucji: masz kiepskie informacje.
Dalsza rozmowa ewentualnie jutro: w przeciwieństwie do niektórych tutaj, muszę rano wstać...
@CINKA2
@YOU-KNOW-WHO
W tej chwili liczą się tylko znajomości przez FB- aaka nowa metoda weryfikacji eksperymentu "Kevin Bacon" ;-)
mam tez duzo
@MR KLIO
@METAL91
@YOU-KNOW-WHO - 01:42
@YOU-KNOW-WHO
@LLORT
Świetny przykład. A to tylko praca licencjacka. Doktorska byłaby znacznie bardziej obszerna.
@METAL91
Najwyraźniej nie przeszkadza Panu, że człowiek, który nie me pojęcia o zasadach aerodynamiki (po prostu nie wie na jakiej zasadzie lata samolot) był członkiem panelu aerodynamiki konferencji smoleńskiej.
Jednym z podstawowych działów fizyki niezbędnych do uprawiania astrofizyki jest mechanika ośrodków ciągłych (w tym także relatywistyczna). Ta sama mechanika ośrodków ciągłych jest podstawą wytrzymałości materiałów jak i aerodynamiki.
Zdolny fizyk znający dobrze mechanikę ośrodków ciągłych jest w stanie w krótkim czasie stać się ekspertem w obydwu tych dziedzinach.
I tak błędy zarzucane symulacjom Biniendy przez YKW od prawie dwóch lat zostały potwierdzone w wystąpieniach prezentowanych przez przedstawicieli jednego z najlepszych polskich zespołów zajmujących się symulacjami z wykorzystaniem metody elementów skończonych kierowanego przez prof. Niezgodę z WAT.
Stad Pańskie dywagacje na temat kto jest ekspertem a kto nie są pozbawione sensu.
@Autor, @All
W calej tej awanturze o sweet-focie w shopie photo zabladzilem w dziewne obszary internetu. Na YT znalazlem krotki reportaz z "wizytacji" Biniendy w Toronto:
http://www.youtube.com/watch?v=pc3skSxYpW0
OK, typowa propagandowka jak za Gomulki. Jednakmnie zainteresowal jeden osobnik. inz Witold Krzywiecki. "He looks legit" :
http://ca.linkedin.com/pub/witold-krzywiecki-p-eng/19/969/84a
Zastanawiam sie czy pan inz sie gdzies udzielal w temacie Smolenska? Czy moze przedstawia on bardziej inklinacje polityczne a mniej analityczno-inzyniersko-naukowe? Jego wypowiedz brzmi... dosc plytko jak na inz lotniczego.
cheers
@FIBERNODE
@ Prawdziwi Wolacy
A jeśli Binienda jest rzetelnym naukowcem, to nie powinien mieć obiekcji do weryfikacji swej pracy. Jednak Binienda ma najwyraźniej coś do ukrycia. Może nie wykonał żadnej symulacji w LS-Dynie? Tą animację można było wykonać innymi programami, a napis LS-Dyna w kadrze nie jest żadnym dowodem.
A może nawet coś tam wykonał, ale ma świadomość, że jest to kit. I dlatego nie chce swych danych ujawnić.
@MACIASZCZYK
@METAL91
Nie jest ekspertem od wytrzymałości ani drzew ani skrzydeł. Dr Morka na I Konferencji Smoleńskiej wytknął mu ewidentne błędy dotyczące parametrów drzewa, jak i metodologię modelowania kolizji. Po drugie. Pomijając, ewidentne błędy w modelowaniu skrzydła, tj: złe parametry, pominięcie slotów, itd, skrzydło w locie nie jest skrzydłem w laboratorium. Na skrzydło w momencie startu samolotu działają siły aerodynamiczne, powodujące konkretne obciążenia. By je symulować, trzeba mieć wiedzę z dziedziny aerodynamiki, a na ten temat Binienda nie wie nic. Nie ma tym kierunku żadnego wykształcenia ani doświadczenia.
Ad2: "wstępne podejrzenia potwierdził symulacją. " To już jest konkretny błąd metodologiczny jaki kolega popełnia. Każda konstrukcja teoretyczna może mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości, pod warunkiem że rzeczywistość zostanie zredukowana do wartości modelu. A to oczywisty absurd. Ergo. Nie da się, jest to po prostu fizycznie niemożliwe, zredukowanie wszystkich aspektów rzeczywistego skrzydła do modelu. Podobnie jest z brzozą. Można robić coś na wzór, coś przybliżonego. A teoretyczna kolizja tych dwóch obiektów jest tym bardziej nieprzewidywalna. Jest to chyba zrozumiałe?
Symulacja Biniendy może być pokazywana, jako ciekawostka, ale nie jest żadnym dowodem. Podczas Konferencji Smoleńskiej profesor Czachor pokazywał film z katastrofy jednego z samolotów, któremu przy lądowaniu, tyko od uderzenia o pas, oderwało się całe skrzydło, ale... tylko jedno. Dlaczego nie oba?
Kończąc. Uważam, że zarówno prof. Artymowicz jak i prof Binienda, jak i każdy inny mogą dyskutować katastrofę smoleńską. Język nauki jest uniwersalny, a wiedza zarówno o aerodynamice jak i wytrzymałości materiałów nie jest żadnym tabu, zastrzeżonym tylko dla wybranych i namaszczonych (tak jak to jest np z freudowską psychoanalizą). Po prostu, referat naukowy ma swoje konkretne wymagania: obiektywne wartości danych, proces metodologiczny, dzięki czemu jest weryfikowalny.
I tyle.
@NIKUS
im by się to przydało ! - zobaczyliby , że nie ora sie i zasypuje piaskiem pobojowiska ze szczątkami ludzkimi i rozbitej maszyny tylko marznie kilka tygodni i składa każdy drobiazg, opisuje go a potem próbuje sie poskałdać w suchym hangarze cały samolot
Podaj jeden przypadek CFIT-a w którym rekonstruowano maszynę! Bo inaczej jesteś "jako miedź brzęcząca, jako cymbał brzmiący". Widać od tamtych czasów nic się w mentalności co poniektórych zmieniło.
@YOU-KNOW-WHO
@NUDNA-TEORIA
ty Biblię zaczoł czytoć!!!!! znaczy już byłeś u farorza czy tylko sie smykasz?
ale to dobrze- czytoj, czytoj........
a co do CFIT:
kto zakwalifikował wydarzenie pod Smoleńskiem 10.04.10 jako CFIT przed zbadaniem szczątków i ofiar i po uzyskaniu pozytywnych odczytów z wykrywaczy materiał wybuchowych?
pokaż mi specjaliste na Zachodzie gdzie po wykryciu sladów TNT na szczątakch rozbitej maszyny goście stwierdzili ze to wypadek typu CFIT?
no i odpowiedz w końcu :
gdzie są dane techniczne z TUtki i rysunki warsztatowe!???
czemu Lasek ze swoją kamandą nie rozsmarowali ZP i Biniendę publicznie w oparciu o prawdziwe dane konstrukcyjne TUtki od ruskich!?!
stan w prawdzie i chociaz sobie odpowiedz na to pytanie
@NIKUS
Jak na razie takowych dowodów nie ma.
@NIKUS
Spytaj Biniendy. Też się chętnie z nimi zapoznam.
CFIT; normalnie wystarczy zapis CVR. Więc pytanie pozostaje; kto bawi się w zaawansowaną analitykę, gdy nie ma absolutnie żadnych przesłanek na wybuchy, poza urojeniami pewnej grupy oderwanych od rzeczywistości paranoików którym "zespół macierewicza" świat przesłania?
Czy z tego powodu należy marnować środki uzyskane z podatków?
czemu Lasek ze swoją kamandą nie rozsmarowali ZP i Biniendę publicznie w oparciu o prawdziwe dane konstrukcyjne TUtki od ruskich!?!
Spokojnie, to dopiero pierwszy prawdziwy "strzał przed dziób". Nawet nie "wstrzeliwanie się". Cały ten ZP ze swoimi woltami daje taką wystawkę, że aż przykro nie kopnąć jak ktoś tak ... wystawia.
@RADO
Z tym przypieraniem do muru to nie do końca tak. Owszem, opowiadał brednie, ale dziennikarze zadali zaledwie dwa pytania i zadowolili się wykrętnymi odpowiedziami. Dla wyznawców religii smoleńskiej słowotok Macierewicza był dowodem na jego racje. Nikt z nich nie analizował treści tylko sposób mówienia. Odpowiadał bez zająknienia, więc na pewno mówił mądrze i dał dziennikarzom popalić.
A chwilami podziwiałem Macierewicza. Z jakim zrozumieniem i pobłażaniem dla mało rozgarniętych dziennikarzy mówił, że nie ma do nich pretensji, bo nie znają wszystkich dowodów, więc łatwo dali się podpuścić i wprowadzić w błąd. Jak przypomniał, że "Polityką" rządził kiedyś Rakowski. Jeszcze parę takich wtrętów było, w tej chwili nie pamiętam, ale rzucały się w uszy. Trzeba przyznać, że Macierewicz ma duże zdolności krasomówcze.
@NUDNA-TEORIA
żenada...
i ty chcesz strzelac do celu tak jak Lasek?
czym? kurczakami z grilla?
@MR KLIO
a jacy naoczni swiadkowie stwierdzili że piloci popełnili błedy i wypadek był CFIT?
może słynny doktor od brzozy który stwierdził , że samolot po ścięciu brzozy poleciał niepzrechylony dalej?
i to samo co do NUDNEGO:
pokaż mi specjaliste na Zachodzie gdzie po wykryciu sladów TNT na szczątakch rozbitej maszyny goście stwierdzili ze to wypadek typu CFIT?
@METAL91
Człowiecze, ale przecież w tym blogu idzie konkretnie o to, czy astrofizyk może kompetentnie sie wypowidać o KS.
Oczywiście, specjaliści z innych dziedzin też moga, jeśli sie odpowiednio dokształcą.
Dobry astrofizyk ma wystarczający "podkład" w ogólnej fizyce, że moze sobie szybko uzupełnic wiedzę konieczną do rozważania róznych aspektów katastrof lotniczych.Na przykład, musza byc ekspertami w rozwiazywaniu skomplikowanych równań różniczkowych. Te umiejetność można łatwo przenieśc na potrzeby analizowania trajektorii uszkodzonego samolotu.To własnie m. in. Artymowicz robi. Podobno nawet te równania podał, wiec przyczepić by sie należało raczej do samych równań, a nie do tego, że je akurat ułozył astrofizyk.
Dobrzy specjaliści z innych dziedzin o wysokim IQ też mogą, jak najbardziej do swojej wiedzy dodać nowe umijetnosci stosowne do badania katastrof lotniczych -- ale my tu rozmawiamy konkretnie o Artymowiczu, a nie o innych specjalistach.
Sa ludzie, którzy potrafia sie bardzo szybko uczyć nowych rzeczy. Nie ma tak, ze specjalizacja, która sie posiada, uniemożliwia opanowanie nowych obszarów wiedzy i posługiwania sie nimi w sposób skuteczny.
@NIKUS
może słynny doktor od brzozy który stwierdził , że samolot po ścięciu brzozy poleci
Proste porównanie nagrania z "instrukcją obsługi".
@ALL
"...częściej używają oni zaimków pierwszoosobowych (mówią o własnej aktywności, by uniknąć opowiadania o kontekście sytuacji) i rzadziej stosują słowa oznaczające niepewność (np. wydawało mi się, albo) w porównaniu z osobami mówiącymi prawdę."
http://odkrywcy.pl/kat,1037741,title,Jak-rozpoznac-klamce,wid,16056350,wiadomosc.html?smg4sticaid=611769
@MR KLIO
Tak świstek mają i to wiemy od dawna. Daj krowie świstek że jest w PKBWL i od tego rozumu nabierze? Expertem będzie?
@YOU-KNOW-WHO
@SMOK EUSTACHY
Jeżeli chcesz zabierać głos w dyskusji, poznaj ją ;-)
Metal wysunął tezę, że prof. Artymowicz nie powinien się wypowiadać w kwestii katastrofy, gdyż jego wykształcenie nie jest wystarczające by uważać go za osobę kompetentną. Na to replikowałem, że według kryteriów mojego adwersarza, żaden z przedstawicieli ZP nie jest kompetentny, tak jak Maciej Lasek z PKBWL. Była to oczywiście sofistyka.
Uważam, że każdy naukowiec rzetelnie podchodzący do problemu może się włączyć w dyskusję. Ważne by postępował wg metody naukowej.
To tyle gwoli wyjaśnienia.
@NIKUS
@NIKUS
Ważne, że N. Bodin widział jak skrzydło uderza w brzozę na wysokości 7-8 m, bo taką jego relację przytoczyła A. Gargas w filmie "10.04.10".
Jak to inaczej nazwać jak nie CFIT?
O tym, że samolot poleciał dalej nieprzechylony nic nie mówił, jakiś manipulator wciska mu to w usta.
Nie mógł tego widzieć, bo był wtedy poza działką, a jak wcześniej mówił, będąc jeszcze pod brzozą widział ją tylko do wysokości ok. 10 m.
@SMOK EUSTACHY
Mnóstwo ludzi widziało.
@DJOE
Tego też lepiej nie pokazywać, bo jeszcze bardziej jego wyobraźnię pobudzi:
http://www.youtube.com/watch?v=U36ABXVqyy8
Msz
@NIKUS
Czarne skrzynki i ta polska czarna skrzynka potwierdza ze nikt nie fałszował nagrania. Ze brakuje jakieś 2-3 nano sekundy nagrania to nie wytłumaczą katastrofy. Tu chodzi po prostu o CFIT z powodu "Chain of events" Ludzie...
Dowódca Protasiuk był jedyny co mógł ten "Chain of events" przełamać i uratować lot. ...on się dogadał do ryzykownego podejścia. Rosjanie go parę razy ostrzegali ze warunków do lądowania nie ma. Nawet jego kumpel z Jaka go poinformował. W cywilu od razu się odlatuje do zapasowego. Jako standard..... Było gadanie o zapasowe ale Protasiuk nigdy nie poprosił o od razu skierowanie na zapasowe. Glosy dwóch szkodliwych elementów pojawiły się w kokpicie. No i oczywiscie skrajna cześć polski nie morze połknąć ze "najlepsi" piloci w polce z najważniejszymi członkami panstwa się zabili...gdzie? No własnie w Smoleńsku.....to jest trudne do połknięcia... niestety.....najłatwiej zwalić na kogoś..Putina albo Tuska...bo to niby usprawiedliwi bul -> za pomocą Macierewicza.
@CHESHIRE CAT
Dziennikarze to, zdaje się, nie mieli większej szansy, żeby zadać więcej i bardziej dociekliwych pytań. Ich rola w ogóle jest dość dwulicowa, jeśli chodzi o tego człowieka. Z jednej strony na pewno większość ma świadomość, że jego działalność w ZP mało ma wspólnego z rzeczywistym wyjaśnianiem katastrofy, a jest tylko jedną wielką polityczną hucpą, a z drugiej strony - każde jego wystąpienie publiczne gwarantuje sensację, której media wszelakie łakną jak kania dżdżu, więc go "lansują" i nagłaśniają.
Ale najważniejsze, że co by nie mówić, z całego wczorajszego dnia zostanie jednak w wielu ludziach przekonanie, że metody jakimi się ten człowiek posługuje nie są, bardzo delikatnie to określając, do końca uczciwe.
@YOU-KNOW-WHO
@YOU-KNOW-WHO
Nie wiem czy błędem nie jest poważne traktowanie jakiegokolwiek "naukowca" który gada bzdury, tylko dlatego, że ma jakiś papierek i alternatywne rewelacje, bez położenia przez nich twardych i wiarygodnych dowodów na stół (co jest powszechną praktyką weryfikacji naukowych teorii). To tylko zachęta dla wszelkiej maści hochsztaplerów i bufonów z parciem na szkło do szukania "swoich pięciu minut", ze znaczącą szkodą robienia maluczkim wody z mózgów.
Analizując zachowania i działania "strony rządowej" odnoszę wrażenie, że od dnia katastrofy da się wyraźnie odczuć objawy syndromu sztokholmskiego. Powodowało to (i dalej powoduje) liczne straty dla państwa, jako całości. Czas by z tym skończyć.
PS
I jeszcze jedno. Doceniam Twoją przywiązanie do wolności słowa i otwartość na komentarze, ale chyba nie warto robić z tego "bożka" i akceptować zaśmiecanie tematu nic nie wnoszącymi, trollowymi wrzutkami takich osobników jak METAL91, CINKA2 czy NIKUS.
Chociażby przez wzgląd na innych czytających Twojego bloga. :)
@MICHAŁ KACZAZUPA JAWORSKI
Widzę że posłużyłeś się twoją "insider's knowledge" którą nabyłeś jako były ekspert zespołu Macierewicza, bowiem sam stosowałeś i dalej stosujesz dokładnie te same metody które wytykasz Peemce. Przygadał kocioł garnkowi? Przy okazji przypomnijmy czytelnikom, że powodem twojego nagłego zwrotu przeciwko zespołowi Macierewicza nie była zmiana twojej opinii na temat katastrofy, tylko to, że nie podano twojego nazwiska w kolejnym sprawozdaniu zespołu, w związku z czym obraziłeś się na zespół jak panienka. Przychodzisz tu teraz ubrany w farbowane piórka skomląc o akceptację tych, którym niewybradnie ubliżałeś jako ekspert Macierewicza (w tym gospodarzowi tego bloga). Powinieneś wszystkich tych ludzi publicznie przeprosić. To byłaby walidacja twoich faktycznych intencji, a tak to pozostajesz tym samym nędznym kombinatorem jakim byłeś.
@LAKOSZ
@JOHN KOWALSKI
@RADO
@COMMONSENSE
@JAROS81
(w dodatku, ten stosunek nie niesie zadnych istotnych informacji o katastrofie!)
Jak trudno..
No ale cóż, takie efekty uboczne demokracji.
@YOU-KNOW-WHO
Tego można było się spodziewać, będzie się wykręcał bo by się okazało że te dane są o kant tyłka potłuc
@SCEPTYCZNY85
Dlatego proszenie go o nie to woda na myłyn tego bractwa wzajemnej adoracji. Już od dawna proponuję poproszenie go o zwymiarowane rysunki miejsca przełomu i informacje o użytych modelach materiałów wraz z zastosowanymi parametrami.
To wejdzie na kartkę A4, no dwie; i byłoby śmiesznym gdyby Binienda dalej p..erorował o "amerykańskim embargu na sowiecką technikę" sprzed ponad ćwierćwiecza.
@SCEPTYCZNY85
@YOU-KNOW-WHO
@SCEPTYCZNY85
nie demaskuj mnie
@SCEPTYCZNY85
Znowu klasyczna obstrukcyjna taktyka oszusta - odsyla do wlasciwie nie wiadomo kogo. Na razie uczelnia i NASA nie twierdzily, ze zabraniaja, czyli Binienda odsyla do nieistniejacej procedury (bo nie mozna sie odwolac od decyzji ktorej nie bylo).
Znajac taktyke oszustow, wyglada mi na to, ze Binienda zadnej symulacji w LS-Dyna nie robil a pliku wejsciowego nie ujawnia bo go nie ma.
@YOU-KNOW-WHO
It's not gone. Michał Kaczazupa nie wycofał się z żadnej swojej "ekspertyzy". Tylko to co jest nowe, to personalne ataki na niektórych członków ZP tylko za to, że nie umiescili jego nazwiska w raporcie ZP. Megalomania nieuka z kompleksem naukowca. Przekonam się, jeśli Michał Kaczazupa albo publicznie przeprosi za obelgi pod adresem tych do których się teraz bezczelnie podlizuje, albo napisze czarno na białym, że jego poglądy które forsował z uporem maniaka, np. na brak kontaktu skrzydła z brzozą i brak beczki, były pomyłką. Kaczazupa Jaworski był prelegentem na konferencji smoleńskiej, która była transmitowana medialnie i niewątpliwie wpłynął na wykrzywienie opinii wielu ludzi. Tym ludziom należą się wyjaśnienia. Nie ma wyjaśnień, znaczy poglądy się nie zmieniły.
@YOU-KNOW-WHO
Nie stoi wiec nic n aprzeszkodzie zeby pan panie profesorze wzial udzial w konferencji. Zamiast forumowych deklaracji meska decyzja and let's do it !
Oglądałem Pana niedawne wystąpienie w telewizji Discovery. Wiem, że jest Pan coraz częstszym gościem na różnych - również medialnych odcinkach. Jak ludzie w USA przyjmują to, co Pan mówi o katastrofie smoleńskiej?
prof. Binienda:
- Opinia publiczna w USA coraz lepiej rozumie, że oficjalna narracja na temat katastrofy polskiego Tu-154M w Smoleńsku nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Fakt niszczenia wraku, zakaz otwierania trumien, a po otwarciu znalezienie w nich innych ciał ofiar, oczywiste dowody bezczeszczenia zwłok, przetrzymywanie wraku i czarnych skrzynek w Rosji oraz demonstracje siły ze strony Rosji w kontekście zaniechania podstawowych działań przez rząd Polski - to wszystko stanowi dla każdego Amerykanina jaskrawy dowód na zafałszowanie przyczyn katastrofy. Wielu Amerykanów stara się niezależnie śledzić stan badań i sami dochodzą do wniosku, że śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej było upozorowane a prawdziwe dowody są przedstawiane jedynie przez Zespół Parlamentarny.
Może warto jednak skorzystać z oferty debaty?
prof. Binienda:
- O tym, że przedstawiciele jedynie słusznej linii partii rządzącej nie są zainteresowani żadnym merytorycznym dialogiem, a jedynie przyklepaniem rosyjskiego kłamstwa świadczy wydany już na pierwszym posiedzeniu zespołu Pana Laska komunikat, że "wszelkie inne hipotezy są nieuprawnione." Jak widać zespół ten ma za zadanie wyłącznie obronę drugiego raportu Burdenki i nie jest zainteresowany żadną merytoryczną dyskusją. W tę strategię niestety na chwilę obecną wpisuje się Polską Akademia Nauk. Jednak głęboko wierzę w uczciwość polskich naukowców, którzy w obliczu tak dramatycznego zniewolenia zdobędą się na odwagę cywilną i staną w obronie godności i wolności akademickiej oraz prawdy o katastrofie smoleńskiej. Wówczas z największą przyjemnością usiądziemy do wspólnego stołu z przedstawicielami Polskiej Akademii Nauk. Na chwilę obecną proponuje, aby prof. Kleiber zaangażował się w prace naukowe dotyczące ostatniej fazy lotu tupolewa, albo przynajmniej poparł tych naukowców, którzy pragną poświęcić swój talent, czas i wysiłek w celu naukowego wyjaśnienia przyczyn tragedii smoleńskiej.
http://wpolityce.pl/wydarzenia/52275-nasz-wywiad-prof-binienda-nienawistna-pogarda-rzadu-wobec-tych-ktorzy-nie-akceptuja-klamstwa-maku-dewastuje-polskie-spoleczenstwo
W przeciwnym wypadku pana absencja panie profesorze bedzie poczytana jako akt tchorzostwa, tym bardziej, ze prof. Binienda juz pare dni temu byl w panskim kraju w Kanadzie..
tak to wyglada...
nasuwa sie pytanie:
http://www.fakt.pl/Smolensk-Na-te-pytania-nie-znamy-odpowiedzi,artykuly,207099,1.html
@DOUBLE ENTENDRE
"... częściej używają oni zaimków pierwszoosobowych (mówią o własnej aktywności, by uniknąć opowiadania o kontekście sytuacji) i rzadziej stosują słowa oznaczające niepewność (np. wydawało mi się, albo) w porównaniu z osobami mówiącymi prawdę. "
http://odkrywcy.pl/kat,1037741,title,Jak-rozpoznac-klamce,wid,16056350,wiadomosc.html?smg4sticaid=611777
@
@JAGOVSKI p.s.
@DETOXIC
W obliczu tej grozby profesora Artymowicza musial oblac zimny pot!
A tak powaznie, o co chodzi z ta pisowska obsesja na punkcie tchorzostwa? Jak ktos nie chce spelnic waszych zachcianek, probujecie wmawiac, ze przyczyna jest tchorzostwo, czemu?
Taka taktyka kojarzy sie ze spoleczenstwami prymitywnymi i srodowiskiem zolnierzy zawodowych (trepy jakos musza wmanipulowac nizszych ranga w robienie rzeczy ktorych sami nie maja ochoty robic).
@DOUBLE ENTENDRE
fenyloetyloamina
@DETOXIC
Co niby byłoby podstawą do dyskusji - kreskówki Biniendy? Może symulacja lotu końcówki skrzydła. A może szerzej np. hipoteza Szuladzińskiego o dwóch?, trzech? pięciu bezgłośnych wybuchach, przegubowym samolocie i końcówce skrzydła zawracającej jak bumerang.
ZP działa już trzy lata i nie stworzył żadnego poważnego dokumentu a każdy kolejny elaborat jest gorszy od poprzedniego. ZP przez te lata nie był w stanie stworzyć żadnej spójnej (powtarzam spójnej) hipotezy przedstawiającej przebieg zdarzeń odmienny niż w raporcie KBWL. Nie stworzył ponieważ jest to intelektualnie miałka menażeria nie posiadająca kwalifikacji do takiej syntezy.
@NUDNA-TEORIA
"Należy więc wystąpić do tych instytucji drogą formalną."
Facet uzywa wieloznacznego "Należy". Znaczy, kto powinien wystapic? Binienda? Prokuratura? Komisja Badania Wypadkow?
Binienda probuje stworzyc wrazenie, ze on chcialby wystapic, ale nie moze.
Binienda klamie.
Jakby chcial, dawno temu zwrocilby sie do uniwersytetu i NASA o zgode.
@DETOXIC
@Autor
Przeanalizowałem trajektorię od TAWS-37 do TAWS-38
i wychodzi z niej brak możliwości uderzenia w brzozę,
chociaż przy pewnej kombinacji występuję, ale wtedy prędkość wznoszenia
około 3.5 m/s nie pozwala na zrobienie beczki ... brak miejsca od dołu
metoda prosta nadzwyczaj...
http://rozwazania-goscia.salon24.pl/539191,trajektoria-taws-37-38
nic się nie zgadza z tego co pan twierdzi...
Pozdrawiam
@DOUBLE ENTENDRE
Ja miałem na myśli głównie zaproszenia do "oglądania laboratoriów" zamiast merytorycznego pokazania co tam z czym koliduje.
Za to YKW też chyba nie wyczuł jak należy podchodzić do tego towarzystwa. Zaprzeczanie utwierdza ich w ich izolacji i poczucia byciem wyjątkowymi. Np. Zamiast zadowolonego Biniendy jako pierwsze zdjęcie dałbym bezpośredno obok siebie zestawione zdjęcia 2 i 3. Oba "perfect"! Tutaj każdy cieć widzi, że obie symulacje "perfect" być nie mogą.
Trzeba zmusić to towarzystwo, na ile się da, do myślenia.
@JAROS81
Mam nadzieję, że obnażanie kłamstw, fałszerstw i dyletanctwa Macierewicza i jego pseudoekspertów będzie kontynuowane. Tylko taka metoda może przynieść efekty, w przeciwieństwie do tej dotychczasowej czyli w zasadzie biernego przyglądania się, jak ZP i jego szef leją kubły pomyj na głowy reprezentantów państwowych instytucji, które zostały powołane do zbadania tej katastrofy. Trzeba się bronić atakiem, innej rady nie ma.
@RADO
Ciekawe kiedy pojawi sie następne zdjęcie , czy inna głupota członka ZP ? Prawdopodobnie przy kolejnej okazji (referendum), lub spadku w notowaniach. A może poczekają z tym wszystkim do wyborów? To by był dobry pomysł.
@You-know-who
@NIKUS: "a czemu Lasek ze swoją kamandą nie rozsmarowali ZP i Biniendę publicznie?"
To jest Warszawa, chłopie. Tam się mianuje i nominuje NIE SPECJALISTÓW, lecz takich którzy w machniom, Geschäftemachen, business affairs nie wadzą decydentom. W Warszawie mianuje się na widoczne stanowiska nie doświadczonych, LECZ NIEPRZESZKADZAJĄCYCH.
Lasek badał a to balon, a to szybowiec. O samolotach odrzutowych LASEK nie wie nic, poza tym że latają, mocni mają więc gwarancję, że NIC NIE CHLAPNIE - bo on zwyczajnie nic nie wie. A gdyby mu przyszło do siwej głowy o mądrym wyrazie twarzy powęszyć po Okęciu, to się go odstrzeli - i mianuje nowego nic nie wiedzącego.
Pytasz naiwnie:
" czemu Lasek ze swoją kamandą nie rozsmarował ZP i Biniendę publicznie w oparciu o prawdziwe dane konstrukcyjne tupolewa od Rosjan?! "
Odpowiedź powyżej. Lub ta:
Warszawa to nie jest Śląsk, gdzie się pracuje. Tam kręci się biznesy. Inżynier nie ma tam nic do gadania, a jak coś umie, to jest niszczony. Lasek dostał zezwolenie na wytknięcie najmniej ważnego błędu Biniendzie. Bez zezwolenia z góry ten facet i jego Jedynaki nie zrobią nic - poza fizjologią.
Komuś na górze stało się nagle potrzebne zasygnalizowanie ZPAM-erom Macierewicza, że oddalają się od umowy. Na najmniej ważnym, nietechnicznym lecz zrozumiałym dla wszystkich (zdjęcia robi każdy, i każdy wie, co to jest retusz) pokazali że Macierewicz ma wracać do szeregu. Powtarzam: Millerowcy i Macierowcy to są tylko aktorzy przykrywający nerwową grą interesy, jakie się robi pod sceną, w kulisach - tam, gdzie wzrok widowni telewizorni nie sięga.
Kto się podnieca udawaną grą, albo kłóci 'że widział', albo napada na Rodaków że 'oni nie wiedzą' - niech wyhamuje. Przystopuje. Co my widzimy to jest gra, teatr, przykrywka. Macierewicz nie zrobi nic bez zezwolenia. Lasek nie zrobi nic bez zezwolenia. Nie ma się o co spierać - sztuczny jest i jeden, i drugi.
Inżynierowie i fizycy - zwłaszcza dobrzy - spotyksją się z piłą łańcuchową, gdy doszli do wniosków prawidłowych. Ci szukający na ślepo dostają sprokurowane dane aby zajmowali się lipą, gdy obok piłują sosny. Zwozi się naiwnych palantów zza granicy, by powiedzieli swoje i znikali. Jednym się płaci na konto, drugim delegację. Żaden nie posiada bladego pojęcia co zrobiono z ludźmi którzy w rządowej delegacji mieli na uroczystą, upamiętniającą morderstwo Rosjan nad 22.000 najlepszych Polaków mszę - na symbolicznym cmentarzu - polecieć.
Rozumiesz?
Macierewicz nic nie robi w sprawie ludzi. Lasek nic nie robi w sprawie ludzi. Kłócą sie do kamer ci dwaj aktorzy o samolot. O każde pęknięcie blaszki. O LUDZIACH TE SUKINSYNY NIE MÓWIĄ ANI SŁOWA.
Wspierają ich różni nawiedzeni, opętani ideą własnej wielkości idioci i półidioci. Dąbrowski ściągający zdjęcia z netu. Benedict (czy jak mu tam) ścinający drewnianym skrzydłem motoszybowca latarnie na Bemowie.
Tupolew nieważny. Ludzie są ważni.
Kto fanzoli o samolocie, ten jest aktorem zasłaniającym nam co się stało z ludźmi. Żadne dokładne symulowanie lotu nie zbliży nas ani o milimetr do poznania losów ludzi - i winnych ich śmierci, jeśli ten los był śmiertelny. Delegacja rządu Polski znika, ginie. Jak?
To jest pytanie.
@A-TEM
Ale nie można mieć wiele pretensji do nich, bo oni mają również swoje obowiązki, rodziny, więc nie mogą poświęcać się bezgranicznie tej sprawie.
Przydało by się więcej osób w ich komisji żeby podzielić się pracą.
A te twoje wywody na temat Laska to żal komentować, za dużo gazety polskiej i tym podobnych mediów. Nie było żadnego ścięcia latarni szybowcem to bzdura jest rozpowszechniona przez Rońdę.
@A-TEM
Mosz synek i ni fansol jak gupi Gorol. Gańba nom robisz.
Biniendy upancernienie dźwigarów
Takie porównanie grubości wirtualnych vs. realnych byłoby prościutkie wizualnie, medialne, zrozumiałe dla każdego!
opinia inzyniera ktory zajmuje sie konstruowaniem samolotow
Od 30 lat konstruuje samoloty pasazerkie. Raport MAK jest kompletnym nonsensem i zostal sfabrykowany. Jest to dla jakiegokolwiek inzyniera dobrego ktory ma jakiekolwiek podstawy fizyki i mechaniki - oczywiste, ze samolot ladujac lotem koszacym, w miekim terenie, slabo zalesionym, bez skal ktore moglyby go rozerwac, nawet gdyby doszlo do tzw. upadku samolotu na ziemie - nie rozlecialby sie na tyle kawalkow.
prof. Binienda:
Aby takie rozczłonkowywanie samolotu mogło nastąpić, konieczne było poddanie poszycia aluminiowego działaniu sił innych niż występujące przy zderzeniu samolotu z ziemia czy drzewami.
W swoich eksperymentach naukowiec udowodnił, że nawet zderzenie z grubą płyta stalowa przy prędkości 300 m/s, a wiec trzykrotnie większą, powodowało jedynie zwijanie aluminium a nie jego rozpad na kawałki.
http://www.youtube.com/watch?v=pc3skSxYpW0&feature=player_embedded
@
http://www.youtube.com/watch?v=bLKyO81FQzE&feature=player_embedded
czyz nie podobny efekt odgiecia burty jak rozprucie puszki konserwy przez potezna sile w srodku puszki? (tu jest przewrocony)
@SCEPTYCZNY85
mozna zerknąć tutaj:
@kaczazupa - Pytania do ekspertów Zespołu Parlamentarnego
@DETOXIC
Mówi tam dość ogólnie że raport jest sfabrykowany bo samolot który spada w błoto się tak nie rozleci. To żadna nowość bo Binienda i reszta ekipy to samo powtarzają, tylko konkretów brak. No i ten cały Krzywiecki mówi że wlatuje w teren słabo zalesiony. No nie bardzo bo drzew tam było dość sporo a poza tym termin "słabo zalesiony" jest mało konkretny.
@DETOXIC
Czyli co udowodnił? G...uzik udowodnił. Czy ta maszyna kolidowała tam z pionową stalową płytą?
@SCEPTYCZNY85
daje do myslenia...:
http://markowski.salon24.pl/540318,kolejny-eksperyment-naukowy-obala-tezy-maku
@DETOXIC
"Jest to dla jakiegokolwiek inzyniera dobrego ktory ma jakiekolwiek podstawy fizyki i mechaniki - oczywiste"
Przetlumaczone na polski: Zamiast pokazac obliczenia, prewencyjnie powiem, ze kazdy kto sie ze mna nie zgadza jest analfabeta.
@DETOXIC
http://www.youtube.com/watch?v=l7eI4vvlupY
Możesz mi wyjaśnić dlaczego ten Phantom nie wygląda jak garnek Biniendy???
@DETOXIC - dzieki za linki
ale co do zbieznosci garnkow zgniatanych wzdluz osi symetrii z katastrofa zlozonej i bardzo ażurowej konstrukcji skrzydla to niestety nie jestem pod wrazeniem. wyciaganie bezposrednich wnioskow o zderzeniu z brzoza bodina jest zupelnie nieuprawnione. innymi slowy, jedyne czego dowadza te eksperymety z niemal calą pewnoscią jest to, ze pod smolenskiem nie doszlo do zderzenia garnka aluminiowego ani modelu tupolewa w saki 1:100 zrobionego z litego aluminium. oczywiscie, ze w zaleznosci od tego jaki ksztalt i strukture ma przedmiot, odksztalci sie lub peknie inaczej: inaczej zdeformuje sie moneta walaca 900 km/h w plyte na płask, a inaczej na sztorc, a jeszcze inaczej nitowany keson.
zresztą, juz nawet garnek peka na przegu (to sie nazywa petaling, platkowanie; to nie sa zadne nowe odkrycia).
wiemy jak rozpadaja sie prawdziwe samoloty w prawdziwych katastrofach, pan profesor powinien jednak poswiecic chwilke czasu na zetkniecie z ta smutna rzeczywistoscia, zamiast fantazjowac o wybuchach.
takie jest moje zdanie, ale jak mowie - dobrze by bylo gdyby profesor opublikowal wyniki swych jak zakladam bardzo dobrych eksperymentow z odpowiednimi szczegolami, to moze byc ludziom przydatne do pozniejszego modelowania.
ten drugi inzynier z Toronto to niestety nie jest dobrym fachowcem, jesli takie rzeczy mowi, ze samolot jak dachuje to wlasciwie po wyklepaniu jeszcze bedzie ok - bo do tego jego twierdzenie sie sprowadza (moze troche przerysowuję). on sadzi ze samolt zostanie w jednym kawalku lub cos takiego, nie przefragmentuje jak spadnie na nierowny, zalesiony teren odwrocony. kompletnie nieprofesjonalny inzynier, przykro mi to mowic, rowniez on nie ma pojecia o przebiegu wypadkow lotniczych.
@DETOXIC
@DETOXIC
Powiedz mi detoxic, chociaż to pewnie strata czasu, jaki sens ma ukazanie tego przykładu z garnkiem roztrzaskiwanym o ,,ścianę". O czym to ma świadczyć że samolot z poszyciem z aluminium nie rozpadnie się wcale, tylko co najwyżej powygina? Przecież to jest bezsensu. Wiadomo co się dzieje z samolotami kiedy zderzają się z wystarczającą prędkością o ziemię. Większość z nich rozpada się na małe kawałki. Przykłady podałem na moim blogu
http://smolensk-przyczyny.wypadku.salon24.pl/539084,wybuch-w-kadlubie-i-rozpad-samolotu
Więc jaki sens ma mówienie o tym, że coś uderzone o ścianę wygina się a nie rozpada, skoro samoloty rozpadają się od uderzenia o ziemię.
Potrafisz to logicznie wyjaśnić? Nie wiem w co gra Binienda. O ile Nowaczyk wygląda- za przeproszeniem- na obłąkanego, to Bienienda sprawia wrażenie kogoś, kto myśli w miarę racjonalnie.
Z resztą już w pierwszym komentarzu niejaki MIEDZYWIERSZAMI pokazał że absurdy tego doświadczenia które jest na wyrost nazwane naukowym.
Poza tym, przecież poszycie samolotu nie jest jednolite, to znaczy nie zostało wytopione, nie jest jednym elementem. Są elementy ruchome, takie jak klapy, lotki, sloty, koła itp. One nie mogą odpaść w wyniku silnego uderzenia??
Widać że ten Markowski dostał ataku i zaczął bić pianę na tego kolesia. Przykre gościowi zwieracze puściły.
@NUDNA
Trzymaj się tematu notki.
"Synek" se godej do szczyli na balplacu.
@SCEPTYCZNY85 - strzał w pudło
Nie zmyślaj tylko powiedz że nie masz jeszcze zbyt wiele doświadczenia z kierownictwem warszawskich urzędów centralnych czy central banków (=władza w PL). Kierownictwem - czyli nie chodzi o poziom oszklonego okienka z napisem 'przyjmowanie petentów' czy 'obsługa rachunków'.
@DETOXIC
Żeby je przetransportować na płytę lotniska. :))))
@SCEPTYCZNY85
Sprawia wrażenie, jest właściwym określeniem. Na budowaniu "wrażeń" bazuje cały ZP.
@COMMONSENSE
Kolejny przykład to rozwalenie szyby przez rosyjskiego sołdata we fragmencie kadłuba, rozumiem aby dobitnie przekonać tych jeszcze wątpiących, że były wybuchy "bąbów".
@DETOXIC
No popatrz, taka maskirowka w biblijnych proporcjach: docinanie botaniki, przemieszczania części, generowanie mgieł, fałszowanie skrzynek itd. itd. a tu taka wtopa naiwnych zamachowców, na samym środku zostawili taki "inkryminowany" fragment. "Tatatam, proszę państwa oto zamach "bąbowy"!!! To przy takich możliwościach podkładania, odpalania ładunków, przycinania botaniki , łamania brzóz i z tym odgięciem sobie nie mogli poradzić? :lol:
@SCEPTYCZNY85
daje do myslenia myslacym, nie tobie.
Na widowni same stare dziadki i babcie.
zalosne, bez komentarza
;-)
@JOHN KOWALSKI
Ze zdjęć firmy GeoEye wynika, że 11 kwietnia przeniesiono niektóre części wraku. Dlaczego? Kto to zrobił? Do dziś nie ma odpowiedzi na te pytania.
http://www.fakt.pl/Smolensk-Na-te-pytania-nie-znamy-odpowiedzi,artykuly,207099,1.html
zamiast bredni o karygodnym przenoszeniu czegos po katastrofie
jak porownywac wlasciwosci materialow na belki
belka brzozowa, przy tej samej masie, jest 2-2.5 razy wytrzymalsza na zginanie i wyboczenie, niz aluminiowa. pisalem o tym troche zaskakujacym wyniku w tym blogu, nie znajac tego zrodla.
c.d.
prosze tez zwrocic uwage ze i na rozciaganie rownie masyna belka brzozowa jest dwukrotnie wytrzymalsza niz aluminium, wg tabelki
@DETOXIC
Posłuchaj sobie tego głodnego kawałka jeszcze raz.
Dokładnie 3:10
I powiedz nam, niedouczonym, co znaczy że materiał "się przecina"!!!
Nie pęka, nie rozrywa się, a przecina. Co Ty tam widzisz???
@A-TEM
No, taki najmłodszy nie jestem. A co do reszty; o bluzganiu możesz mówić jeśli faktografia by się nie zgadzała. Jeśli faktografia się zgadza, to obowiązuje "kto wypina tego wina".
Nawet belwederska nominacja nie chroni przed gadaniem głupot, co przerabialiśmy na przykładzie prof. Dakowskiego. Więc masz jakieś zastrzeżenia do przedstawionej faktografii?
@NUDNA-TEORIA
https://www.youtube.com/watch?v=L4dBIzgAYbw
od 11;50
Aha, a co do przyciętych drzew. Wczoraj trafiłem na film z jakiejś konferencji zamachistów, gdzie był też Dąbrowski. Na końcu jego wystąpienia jakiś koleś z widowni zadał pytanie o przycięte drzewa. A Dąbrowski na to,,nie wiemy, to mogły zrobić szczątki samolotu, ale my nie wiemy". Tak mniej więcej odpowiedział.
@SCEPTYCZNY85
poprawka
@YOU-KNOW-WHO
link do filmu
@DETOXIC
Kiedy czytam takie teksty odczuwam niesmak i żałuję, że Rosjanie nie zostawili wraku na povojowisku, najlepiej z trupami niektórych pasażerów między szczątkami maszyny - tych pamiętnych pewną interpelacją...
@PIEKIELNY
@DETOXIC
@DETOXIC
Fe?
@DETOXIC
1) nie jestem pewien czy naukowiec robił te eksperymenty. Raczej jakiś koleżka zrobił. Albo ktoś mu zostawił na wycieraczce.
2) jeżeli to jest garnek walnięty o stalową płytę, to weźcie moi mili pod uwagę, że garnki robi się z miękkiego aluminium, który można wytłaczać. Podobnie stalowe nadwozia samochodów nie robi się z hartowanej blachy. Samolot, który byłby zrobiony z aluminium "garnkowego" po kilku lotach z pełnym obciążeniem i turbulencjami by sobie powyginał skrzydła, blachy by się porozciągały i straciły fason.
Samoloty robi się ze specjalnego stopu aluminium, który ma wysoką wytrzymałość na rozciąganie (moduł Younga się to nazywa) i jest bardziej kruchy - rozpada się na fragmenty po przekroczeniu naprężeń rozciągających i zginających.
Pan prof Binienda zdaje sobie doskonale z tego sprawę ale jest szowmanem i prestidigitatorem.*
*)Prestidigitator (z francuskiego prestidigitateur, preste - szybki, doigt - palec) - artysta estradowy, który dzięki zręczności rąk i umiejętnościom aktorskim wywołuje efekty iluzjonistyczne sprzeczne pozornie z prawami fizyki. Poprzez zastosowanie zręcznych manipulacji zakłóca logikę w myśleniu widzów, w konsekwencji czego czują się oni zaskoczeni efektem pracy artysty. Widzowie nie doznają złudzeń optycznych.
Note: despite the phonetic similarities, the words prestidigitator and prestidigitation have different origins than prestige, even though this in the past has meant "delusion, illusion, trick".
@DETOXIC
Nie trzeba było kraść,żeby sprzedawać jako relikwie.
@DETOXIC
Wiesz, ja naprawdę nie chciałbym cię nazwać głupcem. Ale czy ty spodziewasz się, że w ułamku sekundy wszyskie części wraku powinny znaleźć się na płycie lotniska? Gdybyś miał serię zdjęć satelitarnych z kolejnych dni, to dopiero byłaby big time maskirowka, ponieważ większość części sukcesywnie zmieniłaby swoje miejsce w procesie usuwania wraku z miejsca katastrofy. Naczytałeś się za dużo pierdół tytana umysłowego zespołu Macierewicza, "inż." Małka Dąbłowskiego i powtarzasz po nim? Mam nadzieję że tak, bo inaczej świadczysz sobie świadectwo.
Binienda
@DETOXIC
@JOHN KOWALSKI
@JOHN KOWALSKI
Wtedy dowiecie się, dla czego piloci z takim uporem, ignorując wszelkie zasady bezpiecznego pilotażu, łącznie po olewanie krytycznych komunikatów sytemu TAWS, lądowali za wszelką cenę w Smoleńsku.
A potem - porządki na Wawelu i scedowanie wszystkich kosztów tej tragedii na jej sprawcę - czyli Jonasza Aarona Raczydowicza Kalksteina. Tego ostatniego pilnować jak ruskiego agenta i nie dać mu uciec do jego ojczyzny - Izraela.
@YOU-KNOW-WHO
Profesor Binienda:
Moje badania to eksperymentalna odpowiedź na tego typu argumenty. W tym wypadku można zobaczyć, jak taki materiał zachowuje się w praktyce. Nie trzeba wierzyć na słowo.
Warto również przypomnieć, w jaki sposób samoloty wbijały się w WTC w czasie zamachów z 11/09. One leciały ponad 2 razy szybciej niż Tupolew i wbiły się do środka budynku. Gdyby samolot przekroczył prędkość krytyczną dla duraluminium to rozbiłby się na zewnątrz WTC jak szklanka. Tymczasem on wbił się do środka budynku, przecinając stalowe kolumny, które są zrobione z materiału trzykrotnie mocniejszego od aluminium. Tak więc również na podstawie tragicznego zamachu na WTC można wysnuwać wnioski, dotyczące zachowania się duraluminium w czasie zderzenia.
Dodajmy, że stalowe kolumny w wieżowcach WTC miały grubość 36 cm i samoloty przecinały wiele z nich - ok. 40!!! (były gęsto – w odległości 1m – rozstawione)
O czym te badanie prof. Biniendy świadczy. Oznacza to, że przy swobodnym upadku Tupolewa na smoleńską glebę, przy sugerowanej prędkości – nie miał prawa rozbić się on na tysiące odłamków. Potwierdza to wcześniejsze wypowiedzi innych naukowców i ekspertów na ten temat – prof. Obrębskiego i Dakowskiego, inż. Szuladzińskiego.
http://wpolityce.pl/wydarzenia/64547-niezwykle-wazny-eksperyment-prof-binienda-probka-duraluminium-w-czasie-zderzenia-nie-rozpada-sie-na-odlamki-dlaczego-tupolew-sie-rozpadl-nasz-wywiad
sprawa wyglada powaznie!
@DETOXIC
Te stalowe kolumny to były prostokątne rury o grubościach ścianek od 24 mm na dole do 6 mm na górze. Rozmiar 36 cm ma niewielkie znaczenie. Szeroką a cienką płytę łatwo wyboczyć.
Nawet te, które zostały przecięte musiały utrzymywać kilka pięter i część z ich wytrzymałości była odjęta na przeciwdziałaniu wyboczenia statycznym obciążeniem.
Te 6 mm to tyle by wytrzymać obciążenia statyczne i dynamiczne np. od wiatru. Do tego jeszcze pomnożone przez współczynnik bezpieczeństwa. Odporności na uderzenie samolotem nie uwzględniano. A samolot pokonał tylko nadmiar wytrzymałości.
@YOU-KNOW-WHO
mnie ciekawi też, w jakich temperaturach były bombardowane te garnki. Bo w Smoleńsku było dość zimno..
@JAKITAKI
Jak najbardziej uwzględniono największe w czasie projektowania maszyny. Zerwanie kilku kolumn (bo to było nie do uniknięcia) nie było przyczyną kolapsu konstrukcji. Czyli konstrukcja wytrzymała nawet impact większej maszyny niż ta na którą była liczona.
Tylko nikt nie pomyślał, że szczątki "okorują" konstrukcję z azbestowej ochrony termicznej, a pożar paliwa zmiękczy na tyle stal, że konstrukcja się poskłada. Jeszcze jeden dowód na to, iż nawet najtęższe głowy nie zawsze przemyślą wszystko do końca.
@DETOXIC: "natomiast wrak rdzewieje w znacznej juz czesci rozkradziony........."
@NUDNA-TEORIA
To oczywiste, że pożar i zmniejszenie wytrzymałości dokonało kolapsu wież. Inaczej runęłyby bezpośrednio po uderzeniu.
Skala pożaru chyba jednak przekraczała możliwości jakiejkolwiek ochrony.
@DETOXIC
Jak zwykle u Biniendy częściowa prawda. Słupy nie były lite i prawdziwej stali było kilka centymetrów.
Tymczasem on wbił się do środka budynku, przecinając stalowe kolumny, które są zrobione z materiału trzykrotnie mocniejszego od aluminium.
Aluminium owszem, ale bardziej dural. Skrzydła w momencie uderzenia to nie było aluminium i powietrze w środku, ale aluminium wypełnione paliwem. Samoloty był tuż po starcie i zatankowane pod korek. Czy jest różnica?
Weź skarpetę i kogoś walnij w głowę.
Weź piasek i walnij kogoś w łeb.
Weź skarpetę, napełnij ją piaskiem i walnij kogoś w łeb.
Jest różnica?
@DETOXIC
Jak zwykle u Biniendy czesciwa prawda.
Samoloty ktore wbily sie w WTC lecialy 3 razy szybciej niz Tupolew w momencie katastrofy (oczywiscie 3 to jest ponad 2 ale jest to pewien rodzaj dezinformacji.
Lite drzewo o srednicy 44 cm jest mocniejsze niz pusty w srodku slupek metalowy o grubosci scianek od 6 do 24 mm.
odpowiedz Biniendy jest bledna
nie utrzymywalem ze samoolt rozpadnie sie "jak szklanka", to konfabulacja, ale ze aluminium ma zmniejszona udarnosc i sie duzo latwiej rozpada (rwie). w smolensku, w coventry, w nowym jorku, w durham (o ile pamietam) i w kilkudziesieciu innych miejscach zrobiony zostal niechcacy odpowiedni eksperyment jak to sie dzieje w praktyce z samolotem nie z garnkiem.
samoloty ropadaly sie uderzajac o nierowny, zalesiony teren, rowniez traca skrzydla na slupach i konstrukcjach stalowych. rzucenie garnkiem o sciane to nie to samo co rzucenie azurowym skrzydlem o duze drzewo.
jesli profesor ze swym eksperymentem zamierza zrewidowac badania tamtych wypadkow i zaproponowac nieslychana zbrodnie (bo rzeczywiscie bylaby nieslychana), to latwo znajdzie w ksiazce telefonicznej odpowiedni numer telefonu.
latwosc, z jaka prof. Binienda wyciga nieuzasadnione wnioski, poraza.
@detoxic oszczędź sobie wstydu
@DETOXIC
Rozkradziony na jasnogórskie i innych katolickich parafii relikwie, i kawałki do pokazywania wygadującym głupstwa dla Macierewicza naukowcom dziedzin od lotnictwa rozpaczliwie odległych' ma się rozumieć!
Tak, że o sprowadzenie tych kawałków "101" już kruszyć kopii u Ruskich nie trzeba - co najwyżej po parafiach...
Natomiast za usunięcie przez Ruskich wraku z pobojowiska PiSowcy mogą czuć do nich urazę jeszcze z jednego powodu:
odebrania Jarkowi z przyległościami możliwości ujadania na "kacapów", że tak "świętego" wraku po swojemu nie szanują - ich kłapanie paszczami o nie oplandekowanie tego złomu na miejscu składowania na płycie Siewiernego było już tylko tego namiastką...
@uniwerek Akron
Chociaż jest tam uniwerek Rońdy.
All
Od 19.40 z sali pada pytanie co spowodowało uszkodzenia drzew. Pan Macierewicz odpowiada, że ich drzewa nie interesują, ich interesuje gdzie był samolot. Nie mogą badać wszystkiego. Biedacy, tacy zapracowani!
Przecież już ta jedna jedyna wypowiedź powinna ostatecznie skompromitować tego pana w oczach jego wyznawców, nawet tych słabo rozgarniętych. A jemu dalej skandują Antoni!, Antoni! przed pałacem. Do kogo oni się odwołują ze swoim przekazem? Kto to kupuje??? Czy mamy w Polsce aż tylu idiotów i psychopatów?? Szkoda Polski.
@DETOXIC
1: Ile było faktycznie tych wybuchów? 1 ? 2 ? Czy cały szereg?
2: Kto był zamachowcem? Tusk czy Putin?
3: Co się stało z tezą gazu Helu?
4: Co się stało z tezą sztucznej mgły?
5: Czy tych trzech osób co przeżyli katastrofe przesłuchano?
6: Gdzie te tajne zdjęcia z NATO i CIA?
7: W jaki sposób można podrobić nagrania CVR i FDR w stosunku ze polski CVR morza tylko było odczytać w Polsce. FDR i ten polski registrator wskazują te same nagrania.
@GOGOL77
@YOU-KNOW-WHO
Brzoza ma silne właściwości anizotropowe. Jej
wytrzymałość zależy od kierunku działania siły względem
włókien drzewa. Nas interesuje ścinanie. Wytrzymałość na
ścinanie, oznaczana symbolem kt, jest największa przy
obciążeniu zgodnym z kierunkiem włókien, najmniejsza -
przy obciążeniu prostopadłym do włókien. ...
http://www.konferencja.home.pl/materialy/08.pdf
Strona 80.
Co Ty na to?
Dr inż. najwyraźniej nie dostrzega, że ścinanie "normatywne" przeprowadza się w tej samej płaszczyźnie, raz ścinając próbkę w kierunku przebiegu włókien, a raz poprzecznie do ich przebiegu. Dla analfabetów obrazek.
@SCEPTYCZNY85
przez kogo, gdzie?, zrodla prosze. Nie propagande!
@DETOXIC" przez kogo, gdzie?, zrodla prosze. Nie propagande!"
Nieuwzględnianie kąta natarcia świadczy, że profesor chyba nie wiedział jak samolot lata! A ta animacja i odkrycie, że z dachowania to piloci wyjdą tylko poturbowani? To na początek a jest tego znacznie więcej.
@DETOXIC
Podrzuć to Macierewiczowi. Ucieszy się.
@CYBERSURFER
@NUDNA-TEORIA
pzdr
@YOU-KNOW-WHO
W dalszym ciągu konkluzji wspomina o destrukcji dolnego poszycia i kończy urwaniem skrzydła. Czyli, jakby nie to drobne faux pas to by mu chyba prof. Rońda w pół zdania przerwał ;)
Oczywiście Bobowi Budowniczemu to w smak nie było. Sięgnął po broń ultymatywną, po BANany ;)
Jego pojęcie w temacie norm jest powalające, co zresztą zauważyłeś ;)
A dla innych:
http://bbudowniczy.salon24.pl/540188,poprawiam-publikacje-artymowicza-w-salon24#comment_8234285
@YOU-KNOW-WHO
Otoz na pana blogu zdarzaja sie, nierzadko niestety, przypadki obrazania jesli nie znieslawiania dobrego imienia profesora Biniendy.
Nalezy podkreslic, ze nigdy nie padlo z ust profesora Biniendy zadne stwierdzenie ktore obrazalaoby pana lub stawialo w zlym swietle jako naukowca a atak mial mial pozamerytoryczne motywacje. Wrecz przeciwnie, profesor Binienda zawsze z szacunkiem odnosi sie jak do pana jako naukowca i partnera w intelektualnym sporze, widzialby takze pana w naukowej debacie...
Czy ze swej strony jest pan sklonny poskromic co niektorych okreslmy to eufemistycznie niesubordynowanych dyskutantow, zeby nie przekraczali pewnych granic i zaprzestal niemerytorycznych atakow, po prostu oczerniania tak jak pan profesor sam nie chcialby byc obrazany...?
Tak jak wspominam, jest to sprawa delikatna, honorowa gdyz pan profesor z pewnoscia na takie wybryki nie daje przyzwolenia, jednak to jest dosc wyrazne...
Profesor Binienda nie prowadzi bloga, natomiast nie ma watpliwosci, ze na oczernainie pana nie pozwolilby .
dziekuje.
@DETOXIC. Przestań trollować!
To co przedstawił to był kabaret, kompromitacja, pokazanie, że nie ma najbladszego pojęcia o regułach czytania rysunku technicznego! Można się zastanawiać czy to była niewiedza czy świadoma manipulacja, zamydlenie oczu publice. W sumie to nie wiem co jest bardziej kompromitujące.
@CYBERSURFER
pytam grzecznie o zrodla, dlaczego nazywasz mnie trollem?
@DETOXIC
To żart czy faktycznie brak wiedzy w temacie?
Prof. Binienda stwierdził, że prof. Artymowicz ma wiedzę osoby sprzątającej w jego domu i w związku z tym nie ma prawa wypowiadać się o jego błędnych pracach tzn. chciałam powiedzieć o jego pracy, która jest według p. B. perfect.
Jeżeli to jest okazanie szacunku jako naukowcowi, to ja jestem zupełnie inaczej wychowana, niż nick detoxic.
@DETOXIC
Binienda:
“Wiem że grubość skrzydła w tym miejscu wynosi 230mm i robię założenie, że przekrój tego materiału jest proporcjonalny na rysunku i mogę zobaczyć że przekrój jest od 13 do 15mm zależnie od miejsca."
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=CFO5FbrUbjU#t=1657s
28 minuta.
No i co? Dalej nie wiesz o co chodzi?
@CYBERSURFER
co ty powiesz drogi detoxic :-)
jeszcze jedno klamstwo i bedzie ban, drogi/a detoxic.
@DETOXIC
Wcąż masz zamiar udawać Greka?
To co ci pokazałem to alternauka, to metody, których naukowcy się winni wstydzić. Popełnił błąd, powinien pięknie przeprosić, bić się pokornie w pierś, ze zmanipulował, wprowadził w bład miliony oglądaczy.
Uważasz, ze te "wymiary" były jakieś nieistotne? Nie, to było bardzo istotne bo to było wygodne dla głoszonej tezy upancernienie pewnych elementów.
Zresztą o czym tu mowa. Szanuący się naukowiec ceniący etos pracy naukowej nie zabiera się za jakiekolwiek symulacje (kosztowne) jeśli nie ma rzetelnych danych bo to jest kompletnie bezsensowna starata czasu, środków i pieniędzy a wymyślanie sobie danych to już jest poza wszelkimi standardami. To juz jest wróżenie z fusów a nie nauka..
@DETOXIC
@DETOXIC
Niech najpierw Binienda udowodni, ze zrobil te symulacje w LS-Dyna. Dopiero wtedy bedzie sie o co spierac.
@DETOXIC
@CYBERSURFER
Czy wyrazam sie calkowicie jasno?
Nadal wiec czekam ...
@DETOXIC
http://tbone.salon24.pl/534683,lista-13-osiagniec-smolenskich-prof-biniendy
Aha i teraz ty odpowiedz na pytanie jaki sens ma pokazywanie pokrzywionego ,,garnka" i mówienie że się zwija a nie rozpada, skoro mamy przykłady wielu katastrof gdzie samoloty z aluminium rozpadają się na drobne kawałki?
Żaden szanujący się naukowiec nie będzie rzucał garnkiem o ścianę i porównywał tego do samolotu bo to jest bez sensu. Takie coś może robić ktoś jak chce udowodnić z góry założoną teze.
@DETOXIC
Masz ładne filmiki z testów na których końcóweczka skrzydełeczka (Constellation , DC) zostaje uwalona na słupie (cieńszym,suchym i sosnowym). I jest to na pewno wiarygodniejsze niz animacja-symulacja w którą wrzucono niewiadomo co, niewiadomo skąd.
Masz jeszcze wyliczenia (JAWNE) autora niniejszej dyskusji. Nie zgadzasz się z nimi to obalaj tylko merytorycznie, bez macierewiczowskiej erystyki i wycieczek osobistych. Do dzieła!
@SCEPTYCZNY85
@Referat Morki
link do referatu
@DETOXIC
I tyle.
@SCEPTYCZNY85 o eksperymencie garnkowym
@DETOXIC
http://news.bbc.co.uk/2/hi/in_pictures/8677350.stm
Albo Eastern Air Lines Flight 66 typu Boeing 727-225 z 1975 roku.
Niech Binienda weźmie te swoje garnki porzuca o ścianę i podłogę i ogłosi że te samoloty tak się nie mogły rozpaść bo garnek mu się nie rozpada. Są granice śmieszności a Binienda je już dawno przekroczył.
@DETOXIC
czy slyszales detoxic o tym, ze co jakis czas samoloty spadaja i sie rozbijaja na male czesci? prosilbym o jasna odpowiedz - czy one "maja prawo" czy nie, czy wybuchaja nad ziemia jak bardzo goraco wierzy profesor inzynier, mowiacy ze doswiadczenie z garnkoksztaltnym obiektem aluminiowym dowodzi ze ten konkretny tupolw PLF 101 "nie mial prawa" sie rozpasc?
PS. to fakt, ze PLF 101 nie mial prawa zejsc ponizej MDA i w zwiazkuz tym nie mial prawa sie rozbic, ale to chyba cos innego niz mial na mysli pam Binienda.
@E-SPARKY
@PĘDRAK
Hmm. Jeśli po trzech latach śledztwa ktoś pyta po raz kolejny, gdzie odpowiedź była już udzielana tysiąc razy, "gdzie jest kokpit", no cóż można odpowiedzieć. Że obraża dumny naród polski swoją głupotą. Pędrak, powstańcy warszawscy się Ciebie wstydzą.
@YOU-KNOW-WHO
Moje badania to eksperymentalna odpowiedź na tego typu argumenty. W tym wypadku można zobaczyć, jak taki materiał zachowuje się w praktyce. Nie trzeba wierzyć na słowo.
- Bujdy twojego profesorka zostały obalone
przez kogo, gdzie?
oczywiscie chodzilo o eksperyment a nie analizy teoretyczne, wyliczenia...
zatem:
jedynie profesor Binienda przeprowadzil doswiadczenie w laboratoium na poparcie swojej tezy.
innego eksperymentu nie bylo!
@Autor
Próbował Pan w ten sposób wyjaśnić, dlaczego Tu-154M rozleciał się na tyle kawałków.
Sugerowałbym dopisanie tego do listy "rzeczy, których lepiej więcej nie powtarzać, jeśli nie chce się Pan ośmieszyć":
http://wpolityce.pl/wydarzenia/64547-niezwykle-wazny-eksperyment-prof-binienda-probka-duraluminium-w-czasie-zderzenia-nie-rozpada-sie-na-odlamki-dlaczego-tupolew-sie-rozpadl-nasz-wywiad
Nie, nie liczę ani nie oczekuję na odpowiedź, więc proszę nawet się nie wysilać.
Piszę to tylko po to żeby udowodnić raz jeszcze, że wypowiadanie się przez astrofizyka na tematy wykraczające poza zakres jego kompetencji jest ŻENUJĄCE..
@DETOXIC
I gdzie tu jest trick? Gdzie jest różnica? Otóz samolot kirgizki przyziemił na oblodzonym pasie i w czasie wyhamowywawania wpadł w poślizg, kopyrtnął się i dopiero wtedy odwrócił się do góry kołami na spłaszczony (bezdrzewny) teren obok pasa... W Smoleńsku samolot przynajmniej z dwukrotnie większą prędkością przyziemił dachem do dołu pod wielokrotnie większym kątem nie w płaściutki teren a nierówny z drzewostanem. Kirgizki samolot nie lądował odwrócony, obrócił się dopiero po przyziemieniu w czasie hamowania na pasie lotniska!
@CYBERSURFER
@DETOXIC
lepsza analogia do skomplikowanego tupolewa jest zegarek 0 sklada sie z wielu czesci, rzucisz o sciane z predkoscia 270 kmh, to rozpadnie sie na bardzo wiele czescim kazda pogieta i wiele porwanych na kawalki.
wyciaganie wnioskow co do wyniku katastrofy samolotu z zachowania garnka przystoi tylko tym ktorzy o katastrofach nic nie wiedza.
ale po co zaraz oglaszac glupio ze "nie maja sie prawa zdarzyc"?
@YOU-KNOW-WHO
Oj YKW. Nie uważałeś na prelekcji. Słowa "pękanie" guru nie wziął w usta. Naprawdę jestem Tobą rozczarowany ... ;)
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=FMtACZslWbc
Dokładnie 3:10
... on się skręca, jest bardzo plastyczyny, przecina się ...
A jakby tym samym garnkiem przycedził w pień drzewa za zakładką 50% to by zobaczył jak i taki monolot zamienia się na kawałki. Jak napisałeś, tam jedynie osiowo hamował na prostopadłej płycie stalowej.
http://www.youtube.com/watch?v=iDpgpuTfNe0
@DETOXIC
To co ci pokazałem to Biniendy puentowanie przykładem z życia wziętym swoich odkryć dotyczących niemożności aż takiego rozpadu na części i tzw. bezpiecznego dachowania. Jak widzisz przedstawiony przypadek kirgizkiego samolotu nijak nie pasuje do katastrofy smoleńskiej. Jest to ewidentne wprowadzanie w błąd publiki.
@YOU-KNOW-WHO
;-)
@DETOXIC
A tak przy okazji - nie wiesz Detoxic dlaczego Binienda nazywa ten garnek CIENKOŚCIENNYM?
Masz chody - dowiedz się.
@DETOXIC
Eksperyment potwierdzajacy tezę przeciwną do doświadczenia Biniendy został przeprowadzony 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku.
@JOHN KOWALSKI
z kolei z innych przyczyn spadły na nierowny teren i malo co zostalo z dwoch Iłów-62,
Kosciuszko i Kopernik (lata 80-te).
CASA tez to samo... nie miala prawa a rozpadls si
kiedy dowiemy sie prawdy???? przeciez te samoloty "nie mialy prawa sie rozleciec" na wile kawalkow wg prof. inz.
@DETOXIC
Stare metody.
A poza tym samolot to nie jest bryła jednolita, ma wiele elementów ruchomych, klapy, lotki, silniki, wiele fragmentów może odpaść kiedy samolot ścina drzewa, porównywanie tego do jakiejś jednolitej garnkowej bryły jest komiczne. Równie dobrze można by samochód porównać do tego garnka.
Prawda jest taka że samoloty rozpadają się na wiele kawałków kiedy zderzają się z ziemią. I nie ważne są czyjeś eksperymenty z rzucaniem garnkami. On może strzelać nimi z prędkością światła i dalej mówić ,,o patrzcie nie rozpadły się" To nie ma znaczenia.
Binienda może się dalej żalić w naszym dzienniku że go atakują, i jaki on pokrzywdzony, ale ja się nad nim litować nie będę.
@All
Czy to ciąg powietrza przesunął końcówkę łamiącej się brzozy prostopadle do toru lotu?
Silniki Tutki były w trybie startowym na maksimum mocy
http://www.youtube.com/watch?v=cT1yvqcDZZw
http://www.youtube.com/watch?v=Q6AKVMtj5Kc
Pzdr
msz
@JOHN KOWALSKI
dziekuje, i to jest odpowiedz!.
No wiec potwierdzil pan ostatecznie, ze zaden inny eksperyment poza tym profesora Biniendy nie zostal przeprowadzony przez innego naukowca.
Tezy przeciwne wciaz obracaja sie w sferze liczb, obliczen i przypuszczen ze oddaja stan rzeczywisty.
Oczywiscie co jeden to madrzejszy zaraz uczyc bedzie doswiadczonego profesora swojego fachu, jak ma przeprowadzac swoje eksperymenty w laboratorium,
to jest jednak juz zenujace..
@DETOXIC
@DETOXIC
Po co przeprowadzać jakiekolwiek eksperymenty? Żeby zaprzeczać faktom? CFIT w Smoleńsku został doskonale udokumentowny na przyciętym zalesieniu. Komisje badania wypadków byłyby szczęsliwe, gdyby każdy wypadek który badają pozostawił po sobie tak doskonałe i precyzyjne dowody na to co działo się z samolotem.
Ale jeśli już mowa o eksperymentach, to żaden szanujący się inżynier czy naukowiec nie wykona żadnej symulacji kolizji bez dokładnego modelu opartego na technicznych rysunkach produkcyjnych, gdzie są wszystkie wymiary. Rysunki produkcyjne skrzydła Tu154 znajdują się pod kluczem w Samarze. Nawet sam Binienda zapytany, czy z jego symulacją można pójść do sądu, odpowiedział że NIE, bo do tego potrzebne są dokładne rysnki techniczne, których on nie ma. No więc z czym do ludzi? Natomiast według niego, na potrzeby "naukowe" - najwyraźniej według standardów Biniendy - można według niego przyjmować hipotetyczne przedziały wytrzymałości skrzydła, przy czym nie wiadomo jakie te przedziały mają u niego granice, bowiem pliku wsadowego do Dyny Binienda nie chce ujawnić, zasłaniając się absurdalnymi wymówkami. To jest poważny facet? Może według kryteriów prowincjonalnego uniwerku w Akron, którego darmo szukać w jaichkolwiek rankingach. On po prostu wyobraża sobie że ma do czynienia z durniami. To jest hupca polityczna dla ubogich umysłowo, w której ty i tobie podobni biorą udział.
@YOU-KNOW-WHO
Gobble, gobble
@all
- najpierw "A/D HEADING FAIL", czyli błąd danych z wejścia A/D, gdzie podłączono system TKS-P2;
- potem "NO HEADING", czyli brak jakiejkolwiek informacji o kursie magnetycznym;
oraz zapisu w statusie:
FMS2 input: Last Known Heading Value (magnetic referenced) 259.5° .
FMS2 status: Magnetic Variation E 7.61° Magnetic Heading Not Valid. Last known heading value was 267.1°
Okazuje się, że także FMS1 utracił informację o kursie magnetycznym, bo w jego statusie była informacja:
FMS1: Heading - No Computed Data. Last known heading value was 264.8°.
Ta utrata informacji z obu systemów TPS-P2 ma swoje uzasadnienie w tym, że dla tych systemów istnieje ograniczenie maksymalnego kąta roll i pitch. Wg podręcznika zawierającego informacje o TKS-P2 http://window.edu.ru/resource/048/45048/files/mamaevalla.pdf :
7. Допустимые рабочие углы:
– по крену 55°;
– по тангажу 40°.
lub wg innego dokumentu:
Допустимые рабочие углы, ... °:
по крену 58
по тангажу 40
Mamy zatem kolejne potwierdzenie dużego przechyłu samolotu w ostatniej fazie lotu. Przechył przekroczył graniczny kąt roll 58 stopni i oba systemy kursowe zawiodły (każdy w trochę innym momencie). Dla ciekawych link do dużego zbioru zdjęć żyroskopów wchodzących w skład systemu TKS-P2:
http://museum.radioscanner.ru/avionika/zhiroskopi/ga_3/ga_3.html
@YJK
@GWANT
@SCEPTYCZNY85
to znaczy, ze masz problem z logicznym mysleniem jesli nie rozumiesz co czytasz.
@DETOXIC
Detoxic, "eksperymenty" juz były i to w realu, przepłacone masą ofiar. Samoloty się rozbijały i rozlatywały, masakrowały na kawałki przy mniejszych prędkościach niż to strzelał profesor i nie uderzały o stal.
Te wnioski Biniendy to przerysowana generalizacja (jeśli garnek się nie rozleciał to i samolot się nie mógł rozlecieć - prościutki chwyt na percepcję przeciętnego Kowalskiego, potencjalnego wyborcy, który nie bedzie wnikal w szczegóły pt. jaka jest różnica między garnkiem a złożoną konstrukcją jaka jest samolot pasażerski), niby analogia tylko że niczego nie dowodzi...bo faktografia historyczna z realnych katastrof lotniczych mówi co innego.
@DETOXIC
Szkoda czasu na ciebie.
@SCEPTYCZNY85
Aha, czyli Bienienda jest pierwszym na świecie naukowcem który strzela ,aluminiowymi przedmiotami o ścianę. Ty masz chłopie pojęcie o nauce. Ręce opadają."
Ręce opadają tym bardziej jeśli się wie, jak nieuprawnione dyrdymały głosi Binienda na podstawie zachowania aluminiowych ścianek garnka z jego "kuchennego" eksperymentu...
@PIEKIELNY
@YOU-KNOW-WHO
Profesorze, pan tutaj uogolnia a nie koncentruje sie na tym konkretnym przypadku. Oczywiscie, ze samoloty czasem sie rozbijaja rozlatujac na wiele czesci tylko problem polega na tym, ze nie w takich warunkach jak w Smolensku! : predkosc samolotu, podloze, wysokosc. Sprawa wyglada o tyle powaznie, ze w smolenskich warunkach ten samolot nie mial prawa!!! rozpasc sie na tyle kawalkow na tak rozleglej powierzchni.
Zacytujmy wypowiedz doswiadczonego naukowca z USA, konstruktora lotniczego, wieloletniego pracownika Boeinga i innych koncernów lotniczych dr inz. W. Berczynskiego:
Bardzo rzadko zdarza sie zeby nikt nie przezyl. To byla pierwsza rzecz ktora mnie uderzyla. Ciala sa zniszczone jakby zadzialalo kilkadziesiat G.
Czlowiek wytrzymuje, nawet pilot wojskowy, kilka G. Takie G w zadnym wypadku nie moglo sie pojawic przy tej predkosci, przy upadku z wysokosci ok. 20 metrow.
- Oficjalne raporty ktore maja dalej uzasadnic wersje upadku samolotu, przewrocenia sie na plecy - rownoczesnie podaja dane zaprzeczjace temu bo podaja same 100 G co calkowicie wyklucza te wersje wypadku.
- calkowice wyklucza!
- dr Berczynski: zaskoczyla mnie skala zniszczen samolotu. Ten samolot sie rozpadl na bardzo wiele czesci(..),nie powinien sie rozpasc w ten sposob. To nie jest mozliwe.
Musialby byc bardzo duze sily ktore spowodowaly, ze samolot ten wykonal polbeczke, inne sily, nie te o ktorych mowi raport MAK i raport Millera.
Samolot musial rozpasc sie w powietrzu, cala czesc tylna odpadla jeszcze w powietrzu, czesc ogonowa przekrecila sie i musialo sie to odbyc w powietrzu. To samo z kokpitem, kokpit tez odlecial w powietrzu dlatego ze upadl kolami w dol, a czesc srodkowa upadla kolami do gory, tak, ze musiala byc bardzo duza sila - wewnetrzna, ktora spowodowala rozpad samolotu na te 3 zasadnicze czesci, a potem rozpad na tych 1000 kawalkow.
- Wszystko wskazuje to na przeciazenia jakim poddane zostaly ciala dochodzily do 100G. Czy przy normalnym uderzeniu samolotu w ziemie , wypadku, to przeciazenie jest uzasadnione?
- Nie, nie jest. Samolot jest projektowany na przeciazenia rzadu 9 G, przy spadku z tej wysokosci ok. 20 m i na takie podloze, nie mogly sie tam pojawic przeciazenia rzedu 100 G.
To jest niewspolmiene przy upadku samolotu z wysokosci ok. 20 m na miekkie podloze.
- Kiedy pasazerowie siedza w samolocie przypieci do pasow, te pasy sa w stanie wytrzymac okreslona sile, na tej podstawie, zniszczenia pasow, jestesmy w stanie okreslic jakie sily wystepowaly kiedy przeciazenie ziemskie zwiekszone dzialalo na pasazera w stosunku do fotela.
W zwiazku z tym patrzac na zniszczenia pasa mozna okreslic jakie mniej wiecej sily wystepowaly. Analizy tej nie dokonano, nie ma slowa o tym.
Kolejna sprawa, nie obliczano sil deformujacych caly kadlub samolotu dlatego, ze z rodzaju zniszczen jakie sie tam pojawily mozemy wnioskowac o silach jakie tam wystepowaly. Takiej analizy w ogole nie przeprowadzono.
- Ciala rzeczywiscie sa zniszczone bardzo. Fotele samolotu sa projektowane na 9 G. Jest wyraznie powiedziane, ze przy przeciazeniach 9 G siedzenia moga byc zdeformowane, natomiast nie moga byc zniszczone, nie moga spowodowac zadnych obrazen dla pasazerow. Co do pasow, tam jest kilkadziesiat G: 25 G . To musialy byc sily wieksze bo te pasy zostaly zerwane.
Te 100 G i obrazenia sa w jakis sposob zgodne z tym co jest w raportach, natomiast to 100 G nie moglo sie pojawic w zadnym wypadku przy upadku samolotu, przy tej predkosci, z wysokosci ok. 20 m.
- Ile G przy tradycyjnym starcie samolotu? .
- nikt nie przezyje 100 G, przy starcie rakiety kosmicznej to moze byc jakies 5-6 G,
- zakladajac, ze ten samolot spadl rzeczywiscie na ziemie odwracajac sie tak jak podaje rapot MAK, jakie jest wg. pana maksymalne przeciazenia jakim mogly ulec ciala wtedy ?
- rzedu 5-6 G , 5 G powiedzmy ogolnie.
- czyli 100 G to jest jakas gigantyczna sila nie majaca nic wspolnego z zachowaniem samolotu albo tez zachowaniem konstrukcji w sytuacji zwyklego wypadku. Czyli wydarzylo sie cos zupelnie nieprawdopodobnego .
- nieprawdopodobne czyli musialy byc jakies czynniki, jakies sily czy gwaltowny wzrost cisnienia ktory spowodowal tego typu zniszczenia i cial i samolotu.
100 G calkowicie wyklucza wersje oficjalna tego wypadku.
Samo zniszczenia wraku, pokazuja jakby ta puszka zostala otwarta na zewnatrz .
- musialo byc bardzo duze cisnienie wewnetrzne ktore spowodowalo rozprucie, otwarcie pokrywy samolotu.
To jest zupelnie niekonsekwentne to rozdarcie na zewnatrz z upadkiem samolotu. Cala ogonowa czesc samolotu byla oderwana , ona nie ulegla oderwaniu przy zderzeniu z ziemia bo bylaby zdeformowana, tam natomiast nie ma takich deformacji, jest caly przekroj kolowy, to oznacza, ze ta czesc odleciala w powietrzu.
Jezeli to byla ekspozja wewnetrzna to musiala ona byc bardzo silna, dlatego, ze jednoczesnie nastapilo otwarcie kadluba na gorze i oderwanie czesci tylniej. Prawdopodobnie czesc przednia tez zostala oderwana w powietrzu bo wiadomo, ze upadla na ziemie w innej pozycji niz czesc srodkowa.
Zniszczenia jezeli chodzi o kadlub one wykazuja dzialanie duzej sily wewnetrznej, natomiast jezeli chodzi o ciala, nie wiemy w jakim stopniu ciala te zostaly zniszczone bo nie mamy porzadnych wynikow autopsji i nie wiemy jakie sily mogly dzialac na ciala.
Przy normalnym prowadzeniu dochodzenia analizuje sie stopien zniszczenia cial ludzkich po to zeby mozna bylo okreslic z jakimi silami mielismy do czynienia ,
Komisja badajaca ten wypadek w ogole nie zbadala sposobu w jakim nastapilo zniszczenie tego kadluba. Nie ma zadnej anlizy technicznej dlaczego doszlo do takich zniszczen. Nie ma zadnych obliczen dlaczego kadlub ulegl takim zniszczeniom. :
http://www.youtube.com/watch?v=a1DzU9gkEA8
Profesor Binienda stwierdzil z kolei, ze to co wydarzylo sie w Smolensku to jedyny taki przypadek w calej historii lotnictwa gdzie samolot rozbijajac sie w warunkach o jakich mowa byla wyzej, spowodowal, ze nikt sposrod pasazerow nie przezyl. To pierwszy i jedyny taki raz!
Z pewnoscia takze i to sklania do zastanowienia...:
http://www.youtube.com/watch?v=8su8vTrLFsg
@DETOXIC
@JOHN KOWALSKI
1) nawet przeciwnicy Biniendy zakladaja, ze ten plik istnieje. A wlasciwie skad wiadomo, ze w ogole Binienda zrobil w LS-Dyna symylacje katastrofy Tupolewa? Sa na to jakies dowody? Poki co, jest slowo Biniendy i nic wiecej.
2) wymowka jest taka, ze rzekomo uniwersytet i NASA moglyby sie nie zgodzic. To nijak nie tlumaczy dlaczego Binienda o te zgode nie wystapil. Ubiegac sie o zgode tez mu nie wolno? Klasyczna wymowka oszusta.
@DETOXIC - dziekuje za ujawnienie bledow dr. Berczynskiego
100 G nie moglo sie pojawic w zadnym wypadku przy upadku samolotu, przy tej predkosci, z wysokosci ok. 20 m.
- Ile G przy tradycyjnym starcie samolotu? .
- nikt nie przezyje 100 G, przy starcie rakiety kosmicznej to moze byc jakies 5-6 G,
- zakladajac, ze ten samolot spadl rzeczywiscie na ziemie odwracajac sie tak jak podaje rapot MAK, jakie jest wg. pana maksymalne przeciazenia jakim mogly ulec ciala wtedy ?
- rzedu 5-6 G , 5 G powiedzmy ogolnie.
doceniam wartosc rozrywkowa tego typu stwierdzen, ale mimo wszystko bardzo bym prosil nie traktowac miejsca na komentarze jako slupa ogloszeniowego na pelen zestaw mysli nieuczesanych konsultantow klubu sejmowego. dziekuje,
@YOU-KNOW-WHO
Niech teraz Berczyński powie jak wytłumaczyć śmierć człowieka, który dostaje strzał w głowę z pistoletu i ginie na miejscu. Przecież przeciążenia będą niewielki, do tego miejscowe, krótkotrwałe.
Ważniejsze od wartości przeciążenia jest czas jego trwania. Można przeżyć przeciążenie 179 G jeśli jest ono krótkotrwałe a można nie przeżyć przeciążenia 5 g jeśli trwa ono dosyć długo. A nawet gdy przeciążenie jest małe w wypadkach samolotowych to ludzie giną od od gniecącej się blachy i innych deformacji a nie od samego przeciązenie.
Spadek człowieka z niewielkiej wysokości 3 metrów, płasko na plecy na dość twardy grunt powoduje przeciążenie wartości 20 G.
Berczyński robił w boeningu ale w firmie która się zajmowała helikopterami, stąd jego wiedza o samolotach jest marna.
@preciążenie
@DETOXIC
ps. pan Binienda jakos nie probuje korzystac z bogatej tradycji Akron zwiazanej z aluminiowymi konstrukcjami lotniczymi. Jeszcze przed wojna zbudowano tam jeden z pierwszych wielkich sterowcow amerykanskich. Nie skonczylo sie to zbyt szczesliwie ale to juz inna historia.
@DETOXIC
Raport obdukcyjny Andrzeja Błasika (opublikowany) wskazywał na to ze jego ciało zostało fizycznie zniszczone....bez wybuchów. Jak mówiłem...żaden samolot na świecie nie jest skonstruowany żeby wylądować bezpiecznie do góry nogami. W takiej poszyci lodowania umierasz.
Ten Berczynski to chyba jakiś pseudo-amator. Jak on gadał o 5% UBYTKU SIŁY NOŚNEJ....ja spadałem z krzesła. On chyba kompletnie się nie zna. Przeczytał w przepisach FAA FAR cześć 25 coś nie zrozumiał i przesadził na swój zysk. Politycznie wprowadził zwolenników Macierewicza w dalszy blond.
@KLAPACJUSZ
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=aYP3DxBXbBg
i sklania do zastanowienia..
@DETOXIC
@DETOXIC
@SCEPTYCZNY85
@DETOXIC
@DETOXIC
http://en.wikipedia.org/wiki/2012_Norwegian_C-130_crash
Norwedzy i Szwedzi się nie buntują. Nikt nie plotkuje o rządowy albo szwedzki zamach...
Nie ma jeszcze raportu...nikt nie protestuje.... ale wiemy ze czynniki ludzkie były przyczyna..bez wybuchów.
@DETOXIC
@DETOXIC
http://www.youtube.com/watch?v=JngWgarkMak
a "garnek Biniendy" może posłużyc Macierewiczowi za skupiacz myśli
@DETOXIC
http://www.ostatnilotraport.pl/mapa_tri_state.asp
poczytaj, przemyśl ,wyciągnij wnioski
@COMMONSENSE
roznic jest znacznie wiecej..
;-)
@ Jutro konferencja zespołu Laska
Dziwne tylko że będzie wcześniej niż ta od Macierewicza, ale pewnie termin był ustalony wcześniej.
Jak można wyczytać w necie to Binienda na tej Antkowej konferencji będzie pokazywał jak rzucał swoim nocnikiem o ścianę, czyli nic nowego.
@DETOXIC
Mógłbyś mu więc w moim imieniu zadać trzy do pięciu krótkich pytań w sprawie tzw "garnka".
1) jaki jest symbol stopu, z którego zrobiony jest "garnek"?
2) jakie były wymiary "garnka" przed wystrzeleniem, a jakie po zderzeniu?
3) którym końcem ten przedmiot uderzył w stalową płytę?
4) czy tzw "garnek" był spawany z blachy, nitowany z blachy czy był tłoczony bez żadnych szwów ?
5) czy modelował to zderzenie z pomocą LS-Dyny?
@DETOXIC
Eksplozja natopila *po* uderzeniu. Binienda, AM i spolka chca wybuchow *przed* uderzeniem w ziemie.
Zauwaz, ze Herkules przywalil w gore z predkoscia przelotowa, czyli ok. 640km/h - 2+x wiecej niz PLF101.
A tu masz rzeczywisty eksperyment z "alumniowym garnkiem" uderzajacym w betonowa zapore z predkoscia ok. 220m/s.
http://www.youtube.com/watch?v=tUwfj8-bcsc
Czy myslisz, ze pilot powinie otrzepac kurz i poleciec dalej?
cheers
@FIBERNODE
popatrz na rozklad czesci i zastanawo sie jak by to bylo mozliwe na takiej powierzchni,
gdzie lej od uderzenia w ziemie, pozwinien byc i to znaczny?
wyviagnij wnioski z bledow wlasnych zalozen!
@ALL
http://www.youtube.com/watch?v=_-2BNqW1Eu4
Pelna prezentacja, dwadziescia pare minut.
synopsis:
"1. "Pancerna brzoza" - gdyby rzeczywiście doszło do jej kolizji z Tupolewem - nie mogła urwać części skrzydła samolotu.
2. W wyniku samego uderzenia o bagnistą ziemię samolot nie mógł rozpaść się na tysiące kawałków, ze względu na właściwości fizyczne poszycia samolotu.
3. Tupolew musiał rozpaść się w powietrzu, gdyż gdyby uderzył w całości o ziemię, musiałby powstać głęboki krater.
4. Wszystko wskazuje na wybuch w skrzydle samolotu, jego rozpad w powietrzu i upadek tysięcy odłamków na smoleńską ziemię."
Jest tez propagandowka jego zony. To juz dla wytrwalych 45min.:
"Katastrofa smoleńska w świetle lotniczych zamachów na głowy państwa "
http://www.youtube.com/watch?v=q0tgotUwIQY
A mniej tragicznie (choc zal mi modelarza!), niezamierzone doswiadczenie beczki smolenskiej w wersji mini:
http://www.youtube.com/watch?v=zSHYpM1JDKE
cheers
@DETOXIC
https://www.google.com/search?q=Afriqiyah+Airways+crash&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=g41dUo-4C9W14AP2sYHYCQ&ved=0CAkQ_AUoAQ#imgdii=_
Nie bylo tam eksplozji a smaolot zostal przemielony w pyl.
Policz chociaz cisnienie tupolewa w momencie zderzenia z ziemia, a nastepnie sprobuj oszacowac przesuniecie mas ziemi. Predkosc kolizji znasz, mase samolotu znasz, powierzchnie kontaktu mozna oszacowac, gestosc ziemi ok. 5.515 g/cm^3. Zderzenie "srednio" sprezyste.
Zebu cie nie meczyc, mnie nacisk tupolewa na ziemie wyszedl ok. 1.3kg/cm^2. Co jest porownywalne z cisnieniem wywieranym przez 5 tonowa polciezarowke z blizniakami na tylnej osi. Takie pick-up po trawie jezdza i kraterow nie zostawiaja...
cheers
@FIBERNODE
"Nie było tam eksplozji a samolot został przemielony w pyl."
Ja bym dodał ze nie było zamachu a samolot został przemielony w -> tysiące części. Nie wiem szczerze czy takie destrukcje samolotów da się 100% symulować w komputerach.
@DETOXIC
;-)
Ale widzisz... niepotrzebny jest zamach Skandynawski żeby zamienić piękny nowy wojskowy samolot w tysiące części aluminiowych. Nie wiem czy garnki Binienda wytłumacza tezę Macierewicza. To jest już śmieszna teoria. Teoria latających garnków Binienda...
@ALL
North
American
Smolensk
Association
a nie jak się błędnie sądzi National Aeronautics and Space Administration, bo to by wiele wyjaśniało ? ;)
List popieram chociaż osobiście powstrzymał bym się od uszczypliwości, bo to tylko napręża niepotrzebnie atmosferę i tak już napiętą.
@DETOXIC (Putin Dzwonił)
@YOU-KNOW-WHO
Biorąc pod uwagę, że odległość od podłogi przedziału pasażerskiego do najwyższego punktu na kadłubie samolotu jest 2.26m, to można uznać, że droga hamowania podłogi samolotu w pionie (przy upadku odwrotnym) wynosiła tyle samo, co pozwala oszacować przyspieszenie hamujące tę podłogę z wzoru:
a = (Vy0)² /(2*h)
Vy0 - prędkość w momencie rozpoczęcia hamowania
h - droga hamowania
Vy0____ah______ah
m/s____m/s^2____g
_5_____5,53____0,56
_6_____7,96____0,81
_7____10,84____1,11
_8____14,16____1,44
_9____17,92____1,83
10____22,12____2,26
11____26,77____2,73
12____31,86____3,25
13____37,39____3,81
14____43,36____4,42
15____49,78____5,07
16____56,64____5,77
17____63,94____6,52
18____71,68____7,31
19____79,87____8,14
20____88,50____9,02
21____97,57____9,95
22____107,0____10,92
Jednak:
- pasażer nie leży płasko na podłodze,
- pasażer nie leży płasko na podłodze dokładnie na osi samolotu, gdzie odległość: podłoga-
powierzchnia kadłuba jest największa.
- kadłub jest okrągły, więc im dalej od osi samolotu tym sufit nad głową pasażera jest niżej, a więc i droga hamowania będzie malała
- dodatkowo pasażerowie mają nad głowami schowki na bagaż podręczny co jeszcze bardziej skraca ich drogę hamowania (przynajmniej tych co siedzą przy oknie)
- przy upadku odwrotnym trudno założyć, że pasażerowie dalej siedzieli w fotelach, tj. że ich mniej szlachetne części pleców mocno przylegały do siedzeń. RACZEJ ZWISALI przytrzymywani tylko w pasie (ci co byli przypięci) pasami fotela, co oznacza, że ich droga hamowania była jeszcze krótsza od momentu kontaktu kadłuba z ziemią do zatrzymania podłogi-PRASY.
Ogólnie można oszacować, że droga hamowania pasażera jest SPORO mniejsza niż te 2.26m, więc i przeciążenia większe (a oszacowanie uwzględnia tylko jedną składową ruchu - PIONOWĄ).
Dodatkowo należy wspomnieć (właściwie nie wiem po co :( ), o tak "nieważnym" szczególe, że przy upadku odwrotnym atakowane są najbardziej wrażliwe części ludzkiego ciała jakimi są głowa i kręgosłup szyjny ... co jak wiadomo zwiększa szanse pasażerów na przeżycie ....
@FIBERNODE
> smolenskiej w wersji mini:
http://www.youtube.com/watch?v=zSHYpM1JDKE
Stawiam, że tym śmigłowcem kierowała sama Anodina ????
@PAES64
@PAES64
@Autor
http://www.youtube.com/watch?v=LSxqpaCCPvY
@konferencja zp
Nawet sam Putin dzwonił http://deser.pl/deser/51,111857,14787690.html?i=0
Ludzie sobie ewidentnie jaja robili, tylko ciekawe skąd mieli namiary na skajpa od tych pseudoekspertów.
@
szukam i szukam i nigdzie nie mogę znaleść video w sieci żeby można było sobie obejrzeć całość :/
@PAES64
W sumie dajesz do myslenia.... To jest b. prawdopodobne! Przeciez chwile po katastrofie, jak rozwiala sie mgla, to wielokrotnie przelatywal przeciez nad Smolenskiem helikopter.
Byc moze wypadek modelarza byl tylko proba dzialania przechwytu zdalnego sterowania telefone satelitarnym w polaczeniu z rezonansem magnetycznym puszki po piwie... Potem implozja, eksplozja, snap roll, egg roll, bieriozka, wieroliet, bęc!
Dowiemy sie o tym z kolejnej bublikacji przeora Antoniego
@SCEPTYCZNY85
Domyślam sobie ze to tak nie trudne jeżeli pseudo amatorzy wystawiają swoje imię otwarte na skype search. Utworzenie konta skype w jakiekolwiek imię to male piwo. Super smieszny chwyt!!
@PAES64
jest jasne ze chocby (ii)-(iii) nie kwalifikuja tego wypadku jako przezywalnego.
ludzie myla przyspieszenie srednie i chwilowe, to wszystko.
pzdr
@YOU-KNOW-WHO
Podobała mi się wypowiedz Macierewicza w TVP INFO. Mianowicie, że nie neguje uderzenia skrzydła w brzozę... oczywiście jest jakieś ale... bo oczywiście to wszystko co dr. Lasek pokazał to prawda... ale, był wybuch samolot się wcześniej rozleciał na kawałeczki, a skrzydło jak kaczuszka skacząc po podmokłej Smoleńskiej glebie uderzyło w drzewo... O wybuchu mają świadczyć powykręcane blachy (tu pozdrawiam profesora Artymowicza, bo z wyginaną blachą miał doczynienia w studiu telewizyjnym podczas prezentacji niezapomnianego profesora Rońdy...).
- facet jest niesamowity, myślałem że już nic nie wymyśli, będzie leciał o fałszerstwie, kłamstwie, a tu proszę, jaką ma wyobraźnie... pewnie to wymyślili na poczekaniu w łazience....albo Łazienkach....
@ACCEPTED73
@ACCEPTED73
Zgadzam się. Co ciekawe jest oto.... w jakim momencie jest argument tak fałszywy ze nawet najskrajniejsi zwolennicy Macierewicza się przekonają ze ględzi bzdury. Np. w stylu wypowiedzi ze 2+2 =5, Czyżby ktoś w taki argument uwierzył?
@COMMONSENSE
@PSEUDOEKSPERT
A na czym zna sie Binienda co mialoby wartosc w omawianych tematach?
@PSEUDOEKSPERT
Prof. Artymowicz może nie znać się na tym, czym zawodowo zajmuje się Binienda, ale Binienda nie zna się na tym o czym mówi w zespole Macierewicza. Jakieś merytoryczne kontrargumenty?
@PSEUDOEKSPERT
(-:
* * *
DLACZEGO DO DIASKA ludzie Macierewicza nie rozwiazali problemu komunikacji glosowej w taki sposob jak kiedys, przeciez tak dobrze dzialalo:
trzeba bylo nie uzywac tego glupiego skype'a tylko wejsc na...
TELEMOST !
@YOU-KNOW-WHO
Oczywiście Telemost był zawsze Skype, ale "Telemost" znakomicie brzmi i robi dobrą efekciarska robotę - tak samo jak liczenie pola trapezu całką przez jednego z "ekspertów" ZP, dla podobnych efektów :)
@All
@JOHN KOWALSKI
Kaczazupa juz sie wycofal z tego towarzystwa.
@JOHN KOWALSKI
W końcu to za "nie spoczywanie na laurach" Lasek dostaje te "pieniądze od Tuska", którymi tak się podniecali Macierewiczowi...
;)))
@YOU-KNOW-WHO
" Tak jak mówił dziś prof. Nowaczyk - mniej więcej 50 metrów wcześniej oderwane na skutek eksplozji. Wtedy koziołkując i upadając zarówno skrzydło, jak i poszczególne części samolotu one nie tylko w tę brzozę uderzały, one uderzały w samochody, spadały na dachy szop, które tam były, one odcinały inne gałęzie - mówił."
Macierewicz:
"Czyli trzy wybuchy, a nie dwa? - dopytywała dziennikarka. - Ani tak, ani tak. Przynajmniej trzy, ale całość tego procesu zostanie określona wtedy, gdy wrak będzie wreszcie w Polsce i gdy będzie go można poddać uczciwym, solidnym, profesjonalnym badaniom.Bo obecnie mamy z sytuacją, że opinia publiczna jest bombardowana kłamliwymi kreacjami informacyjnymi doradców pana Donalda Tuska, którzy np. fałszują zdjęcie skrzydła."
"Macierewicz zdystansował się do dawnych hipotez - choćby tych o bombie próżniowej, helu, mgle, magnesie czy dobijaniu rannych. - Jestem bardzo wdzięczny, że przywoła pani te kłamstwa. Żadne z nich nie są moimi słowami. Nigdy w życiu nie powiedziałem, że Rosjanie rozpylali mgłę, nigdy w życiu nie wypowiadałem się na temat helu, ani jakiejkolwiek fałszywej mgły - bronił się. - Nigdy takich hipotez zespół parlamentarny nie formułował. Jeżeli pani je formułowała, jeżeli formułowała je pani Olejnik czy ktokolwiek inny, to proszę bardzo, bierzcie to na swoją odpowiedzialność. My się zajmujemy profesjonalnym badaniem tej tragedii."
@COMMONSENSE
To towarzystwo jest zaimpregnowane na rzeczowe argumenty i nie jest w stanie przeczytać (i zrozumieć) więcej niż pięć zdań. A takie zestawienie jednej wypowiedzi z drugą jest zrozumiałe nawet dla największego zacietrzewieńca i ośmieszy Macierewicza. Wyśmianie jest broną z tej samej półki którą i Macierewicz wojuje. Tego boi się najbardziej i dlatego próbuje nadać sobie atrybuty powagi jak utytułowani ludzie w otoczeniu i rozmowa jak równy z równym z p. Laskiem.
o tym, jak prof Rońda okłamał red Kraśkę, prof Artymowicza i kilka milionów słuchaczy
- Ponieważ wtedy sprawa dotyczyła tego, że za wszelką cenę zespół pana Laska czy pana Millera chciał udowodnić, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej wysokości decyzyjnej, a ona była na wysokości poniżej 100 metrów, wiec ja zaatakowałem tę koncepcję zupełnie, że tak powiem, w sposób niespodziewany.
- Później ta opowieść o tym dokumencie, prawda... to był blef, na tym dokumencie nic nie było
http://wyborcza.pl/1,75478,14793347,Ekspert_Macierewicza_szczerze_w_Telewizji_Trwam___Piloci.html
@ACCEPTED73
To ja wymyslilam. Kilka tygodni temu.
I nie wymyslilam, lecz stworzyłam nową wersję katastrofy smoleńskiej na miare ZM.
Oraz zastrzegłąm w obecności swiadków (tu na salonie) prawa autorskie. Co mam dalej robić? Upomnieć się o należne mi respekt w swietle nauki oraz odpowiednie granty?
@KAM-ETA1
http://www.youtube.com/watch?v=GYlcnrQ18Ps
Nie wiedziałem, ale odpowiem aforyzmem:
Nie każda palma pierwszeństwa rodzi kokosy...
@ACCEPTED73
Przewidywanie kierunku myśli AM rodzi kokosy mojej osobistej satysfakcji.
cd kłamstw prof Rońdy "niech im piana z pyska leci"
Rońda - "to był blef, na tym dokumencie nic nie było"
@JAGOVSKI
Stwarzał chociaż pozory iż opiera się na czymkolwiek co ma jakieś potwierdzenie w faktach. Dziś wiadomo że była to tylko gra - jak sam mówi, poker a w kartach tak naprawdę nic nie miał.
Wczoraj zaś gdy profesor opowiadal o 50-60 m - niestety na potwierdzenie swojej tezy żadnych materiałów już nie miał i nie wytłumaczył na czym oparł tą wysokość - wiec wydaje się iż wiarygodność tego jest jeszcze bardziej dyskusyjna.
Może się okazać za jakiś czas iż był to tylko taki mały brydż w telewizji Trwam.
@MARCIN.
powoli zaczynam się gubić, gdzie i przed kim pokerzysta blefował;)
Profesor Rońda pójdzie do więzienia ?
@JAGOVSKI
Ja cie kręcę ...to jest po prostu chamski skandal Macierewicza. Jakość swoich ekspertów jest w potrzebie zakwestionowania.
@DETOXIC
@MARCIN.
To jest link do tej konferencji http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/calosc-konferencji-zespolu-ekspertow-macieja-laska,936758.html?playlist_id=16297
Wygląda na dno
@JAGOVSKI
-no wiesz powoływanie się na jakieś materiały , powiedzenie paru skrótów taws, wybuchy itp to mogło działać na niektórych ludzi - jak mniemam profesor tak to wymyślił że bedzie się zasłaniać tajnymi materiałami
Rońda, pseudonim artystyczny 'profesor'
Rońda 10 klamstw na minute
@JOHN KOWALSKI
Dear John,
You're not right, buddy. What they do is a very very hard work with the objective to make the two of us happy!
The two of us? -- yes, the two of us, you and me!
They are not clowns, Dear John. What they do, they do because they DO CARE for our psychlogical comfort ("komfort psychiczny" in Polish).
They know, Dear John, that you and me from time to time start feeling frustrated, and we ask ourselves the old question: "The decision I had made, to stay in the US, was it the right decision? Perhaps, against all odds, the place I ought to be at is the land where Wisła flows?" It's the "Latarnik Syndrome", the same thing the guy in Henryk Sienkiewicz's "Latarnik" was stricken with.
So, all the clowning and excesses of the groups you've mentioned above are performed in order to liberate the two of us -- you, John, and me -- from such frustrations. Because, when we read about their extravagances, we can feel a relief, we can raise our eyes and whisper
with worship: "Oh, Lord, thank you for helping me to make the right decision years ago!"
We really should appreciate that they do so much work, in order to make just the two of us happy! Incredible charity, isn't it?
I don't know a good equivalent of the Polish idiomatic expression "Ręce sobie urabiać po łokcie". So, I will close this message with a sentece in Polish: "Maciarewicz ręce sobie urabia po łokcie, po to tylko, abyśmy tutaj w USA czuli sie szczęśliwi, iż jesteśmy od niego bezpiecznie daleko!"
Cheers!
@SEPTYCZNI - WIEPRZ I CIELĘ
@PSEUDOEKSPERT
Prof. Artymowicz zasięgnął porady dr. Szuladzińskiego, eksperta od FEA, który zanim został nieszczęśliwie zainfekowany wirusem wywołującym zespół macierewicza, wyraził się negatywnie o symulacji Biniendy.
@PSEUDOEKSPERT
Chodzi o efekciarstwo. Telemost brzmi poważniej od skype: "amerykański profesor z Baltimore (w kształcie asystenta) łączy się z nami za pomocą telemostu". Wow! Brzmiało poważnie dopóki się nie wydało czym ten "telemost" faktycznie jest.